Jakby się tak zastanowić to to życie nie ma sensu.. na co dzień się o tym nie myśli bo praca, obowiązki, potem scrollowanie internetu albo jakieś alko pod wieczór żeby zaszumiało w głowie i tak leci tydzień za tygodniem. Ale na pewno macie taki moment że przystajecie na chwilę i jakby tak spojrzeć na swoje życie z boku to nie ma sensu. No bo jaki ma sens? Czy waszym marzeniem było dymać codziennie do pracy z obowiązku? Albo sprzątać dom po pracy, jeść na szybko wczorajszy obiad bo trzeba odpocząć przed kolejnym dniem pracy? Oszczędzać cały rok na wakacje po to żeby.. no właśnie odpocząć od…












