Ehh panowie i gdzie ten sens życia? Każdy dzień jest taki sam, nie umiem nie być przeciętny. A przecież miałem robić rzeczy wielkie, coś osiągnąć, odkrywać, tworzyć. Kto z nas tak wyobrażał sobie dorosłość? Jako dzieci lubimy przecież coś tworzyć, budować, marzyć. Nikt jako dziecko nie marzy o byciu magazynierem czy robieniu w korpo. Zawsze to jakieś inspirujące rzeczy typu rozmyślanie o kosmosie, badanie przyrody, eksperymenty czy bardziej abstrakcyjne rzeczy. Potem po 20-30 latach jest zderzenie z rzeczywistością ale nadal jesteśmy w głębi tym samym dzieckiem. Wpadamy w jakiś matrix z którego nie da się wyjść i jeszcze każdy mówi że tak trzeba, bo to dorosłość, odpowiedzialność. I tak, oczywiście że "możesz wszystko" co z reguły ogranicza się do wyjścia na rower weekend, pójścia na zakupy, może jakiś krótki wyjazd albo wakacje raz na rok, tylko nie za długo bo musisz wracać do matrixa. I to tyle z tego życia, porobiłeś coś szalonego przez weekend (=robiłeś coś innego w ciągu dnia niż praca) to teraz grzecznie wracaj do matrixa. #depresja #feels #samotnosc #przegryw #przegrywpo30tce #blackpill #doomer #antynatalizm #niebieskiepaski #rozowepaski

