Moja kobieta nie ma żadnej koleżanki z którą mogłaby gdziekolwiek wyjść…Miała przyjaciółkę od przedszkola- ich znajomość trwała blisko 20 lat, ale typiara była o mnie chorobliwie zazdrosna do tego stopnia, że nagabywała ją przeciwko mnie i kłamała, że widziała mnie w klubie jak wsiadam z inną kobietą do taxi… Dostała ultimatum, bo zachodziło to za daleko: albo ja, albo ona.I tak jesteśmy już prawie w 2 letnim związku. Od zerwania znajomości z „przyjaciółką” mija 1,5 roku. I teraz przechodzimy do problemu który trwa od 3 miesięcy. Każde moje wyjście z kolegami jest postrzegane…

