Kilka słów refleksji oraz pytań do wszystkich mężczyzn uważających się za odrzuconych, samotnych, narzekających tu na tagach #związki, #samotność, na rzekomo nierealne oczekiwania kobiet i niemożność założenia rodziny. Nie mogę się nadziwić, jak ogromna jest przepaść między tym ile u Was narzekania, obwiniania i żalenia się nad sobą, a jak mało realnego działania, żeby coś zmienić. Dlaczego mamy tu codziennie falę postów o braku miłości i zrozumienia, braku kontaktu z kobietami, a posty o wychodzeniu z inicjatywą trafiają się raz lub dwa na sto? Jaki jest w tym sens, że zagłębiacie się w te rakowe tiktoki, jakieś śmieszne damsko-męskie wojenki i docinki internetowe, które pokazują jakiś mały, najbardziej "klikający się" procencik społeczeństwa, robicie temu setki analiz, wykresów, obliczacie kąty zakrzywienia szczęki i pole powierzchni zakoli, mierzycie przyrodzenia i obwiniacie to wszystko (razem z okrutnymi kobietami) o swoje porażki, i jednocześnie nie wychodzicie z domu żeby te bzdury zweryfikować. Po co to? Po co się faszerować treściami, które każą wam (i kobietom i mężczyznom) postrzegać drugą płeć jako wroga? Wyjdź z domu, zobaczysz, że większość to zwyczajni ludzie ze swoimi wadami, a w fajne związki wchodzą wysocy, niscy, pryszczaci, jąkający się i biedni, ale wspólną ich cechą jest to, że nie dają sobie wkręcić, że płeć przeciwna to wróg, i nie zamykają się w swoich domach przed komputerem czekając na cud, że tę miłość wyklikają sobie na tinderze albo spadnie im z nieba w nagrodę za bycie dobrym. Dlaczego w prawie każdym poście o samotności przewija się wątek o latach straconych bezowocnie na tindera, nawet ostatnio ktoś dodał anonima o DEKADZIE starania się o związek na tinderze, i naprawdę nie przyszło Wam jeszcze do głowy, że to nie jest przestrzeń do tego stworzona? Już zrobiliście temu tysiące analiz dlaczego to nie jest dobre miejsce do szukania miłości, ile ich jeszcze ich potrzeba, ile jeszcze musicie tam stracić lat, żeby w końcu wyłączyć telefon i wyjść zrobić coś, poznać kogoś w końcu w życiu realnym?#zwiazki, #samotnosc, #blackpill, #redpill

