Zerwała ze mną jakiś czas temu dziewczyna. Lekko nam się nie układało, czy to z mojej winy przez ignorowanie zmian których ode mnie chciała, czy jej przez ciągłe przywalanie się do drobnostek. Na początku był płacz wiadomo, następne kilka dni i tak się spotykaliśmy jako przyjaciele, potem przyszły święta, pomyślałem że może dobrze i jakoś żyłem. Pod koniec wolnego dostałem jakieś nadziei żeby spróbować to naprawić. Udało nam się po tym spotkać ale dała jasno do zrozumienia, że nic z tego a zaraz po tym dowiedziałem się przypadkowo że zaczęła spotykać się z kimś innym. I znowu w ciągu…