Mirko Anonim

#rozstania

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Zerwała ze mną jakiś czas temu dziewczyna. Lekko nam się nie układało, czy to z mojej winy przez ignorowanie zmian których ode mnie chciała, czy jej przez ciągłe przywalanie się do drobnostek. Na początku był płacz wiadomo, następne kilka dni i tak się spotykaliśmy jako przyjaciele, potem przyszły święta, pomyślałem że może dobrze i jakoś żyłem. Pod koniec wolnego dostałem jakieś nadziei żeby spróbować to naprawić. Udało nam się po tym spotkać ale dała jasno do zrozumienia, że nic z tego a zaraz po tym dowiedziałem się przypadkowo że zaczęła spotykać się z kimś innym. I znowu w ciągu…
#rozstania #związkiA propo https://wykop.pl/wpis/83008811/jak-wrocic-do-bylej-jutro-mija-tydzien-czasu-od-ro#287271813@serek_heterogenizowanyTy po prostu przechodzisz to co każda inna osoba porzucona przez partnera. Następnym razem to będzie lżejsze, kolejnym jeszcze lżejsze, bo już będziesz znał i rozumiał ten stan. To jak odwyk od narkotyku. Niektórzy mają tak tygodniami, inni miesiącami i latami. Musisz przeczekać i przecierpieć. Te uczucia to ułuda, oszustwo mózgu, hormonowe. Wyparują.
Hej, zainspirowany kolegą poniżej również chciałbym się pożalić na swoje życie na emigracji. Od paru lat siedzę w holenderskim korpo na specjalistycznym stanowisku. Jestem parę lat po trzydziestce. Ogólnie się nie przemęczam, jednak praca mnie w ogóle nie interesuje. Zarabiam średnio, ale oszczędzam niewiele, bo tyle co niewykwalifikowany emigrant zarobkowy. Z tym że żyje wygodnie. Nie zaciskam pasa i sobie kupuje co chcę, chociaż bez luksusów typu ekskluzywne restauracje czy wakacje 4 razy w roku. W zasadzie to w ogóle na wakacje nie jeżdżę, bo od czasu rozstania z moją wieloletnią partnerką…
Mija rok od naszego rozstania. Jest mi lepiej bez niego – spokojniej, lżej – ale mój głupi mózg wciąż nie do końca to rozumie. Nadal potrafię się rozpłakać, wspominając te najlepsze chwile. Przez lata tak bardzo starałam się dopasować, że straciłam siebie. Teraz uczę się być sobą od nowa.Podobno kobieta po rozstaniu rozkwita – i coś w tym jest. Nigdy nie miałam takiej figury, takich włosów, takiej skóry, choć zawsze o siebie dbałam. Każdego dnia ktoś próbuje mnie poderwać – w tramwaju, na ulicy – a ja czuję, że wraca mi pewność siebie.Wiem, że tak jest lepiej. Jestem szczęśliwsza, mam…
Powodem rozpadu mojego czteroletniego związku było to że moja dziewczyna wysyłała zdjęcia w bieliźnie albo bardziej skąpych ubraniach swojemu koledze gejowi z czego wyniknęła kłótnia w drugi dzień świat bo uważam to za obrzydliwe i okaz braku szacunku do mojej osoby. Ona uważa że to normalne a ja zrobiłem z niej dziwke. Co o tym myślicie? Czy to normalne a moja reakcja była przesadzona? #zwiazki #rozstania #rozowepaski #niebieskiepaski
Cześć.Mam problem, jestem z kobietą 4 lata, wszystko jest w porządku, dba o mnie, nie szlaja się.Ale od dłuższego czasu kompletnie mnie nie podnieca oraz zauważyłem, że czas spędzony z nią powoduje u mnie nerwice, irytuje mnie jej sposób rozmowy. Niby nic nie robi ale czasem jak jej słucham to po prostu aż się gotuje. Nie mówi nic złego czy nawet głupiego. Po prostu na taki styl bycia. Ciężko mi to wszystko ubrać w słowa. Ktoś tak miał? Nie ukrywam, że myślę o rozstaniu, ale nie wiem jak to zrobić by ją jak najmniej zranić. To wrażliwa i dobra dziewczyna. Jak to zrobić by jak najmniej ją…
Ze swoją różową jestem 4 lata. Dzieci i ślubu nie mamy. Na początku było idealnie, no ale z czasem wszystko osłabło. Przestała się angażować. Próbowałem robić co się dało, ale bezskutecznie. Skończyło się tak, że seks jest raz w tygodniu, jakieś wspólne wyjście raz na miesiąc, aby odhaczyć checklistę. Po pracy różowa wraca i tylko ogląda netflixa. Jej już się nawet do koleżanek nie chce chodzić. Jeszcze w dodatku trochę zaniedbała się fizycznie. Próbowałem rozmawiać, aby coś zmienić dalej nic. Bez zmian. Wiecznie mówi, że jest zmęczona, zawracam głowę, albo sprowadzam wszystko do seksu.Mam…
clzrgkmgz02bti0y6can75b5n
Mam 35 lat i przyznam się szczerze, że jestem z obecną partnerką tylko dlatego, że ciężko dzisiaj znaleźć kobietę. Różowy ma 30 lat.Wolę być w nieszczęśliwej miłości niż być sam, z obecną partnerką jestem 2 lata, dosyć często się kłócimy - głównie z jej powodu, bierze leki na depresje (zażywa jak się jej przypomni), ma zdiagnozowane lekkie ADHD. Często mam myśli że mam dosyć tego psychicznego rollercoastera ale w takich momentach staram się nie unosić, przypominam sobie dobre chwile spędzone razem i jakoś to się kręci. Pracę mam zdalną, w biurze sami faceci - czasem z nimi gdzieś wyjdę ale…
clvmvfysa007n0mibe5zf3944
#zwiazki #unikowy #rozstania #terapiaMirki, chcę trochę się wyżalić, w sumie nie wiem po co, ale może ktoś miał podobnie i doradzi lub podzieli się swoją historią.Kolejny już raz rozjebałem swój związek przez swój unikowy styl przywiązania. Wszedłem do pustej chaty po tym jak była już partnerka zabrała swoje rzeczy po mojej informacji, że to dalej nie ma sensu, że mocno się różnimy itp itd. Typowe wyolbrzymianie i szukanie problemów unikowca. Właściwie to miałem, ale bardzo małą tego świadomość tego, że mam taki styl przywiązania.Czym jest, jak sie charakteryzuje itd. Otoczenie, a przede…
clmq689ah004d0ms0vm38fw31
Przechodze kryzys i mam doła. Poznałam fajnego faceta i stworzyliśmy związek jendak od kilku miesięcy męczą mnie wątpliwości. Często myśle o tym aby to zakończyć. Raz mu powiedziałam co myśle i co czuje ale on namawiał żeby starać się dalej i dać sobie czas. Więcej nie wspominałam o tym bo nie chciałam budzić w nim niepewności ale widział że sie dystansuje i nie wchodze w rozmowy o planach długoterminowych, że licze tylko na siebie. Nie kłócimy sie, potrafimy sie dogadać ale ja nie czuje bliskości. Wole myśleć nad wszystkim sama, nie otwieram sie, nie chce obarczać go moimi problemami,…
cljn10xao05es37gotkyskq7i
Witam, Dokładnie 11 miesięcy temu rozstałem się z byłą. Planowaliśmy wspólne życie, byliśmy wtedy na etapie planowania małżeństwa. Niestety, z powodu różnic pomiędzy nami i naszymi rodzinami zmuszeni byliśmy się rozstać. Była bardzo niesamodzielna, uzależniona psychicznie od opinii otoczenia. Potoczyło się to tak, że każdy poszedł w swoją stronę. Rozstanie pełne było żalu, gniewu, krzyków i płaczu z obu stron. Po tym czasie, wyszedłem na prostą, moje życie potoczyło się naprawdę dobrze. Pracuję w branży, zarabiam dość dobrze, mam mieszkanie - co prawda nie własnościowe, ale jednak. Ona…