Opublikowane

Jak poradzić sobie po rozstaniu?

Zerwała ze mną jakiś czas temu dziewczyna. Lekko nam się nie układało, czy to z mojej winy przez ignorowanie zmian których ode mnie chciała, czy jej przez ciągłe przywalanie się do drobnostek. Na początku był płacz wiadomo, następne kilka dni i tak się spotykaliśmy jako przyjaciele, potem przyszły święta, pomyślałem że może dobrze i jakoś żyłem. Pod koniec wolnego dostałem jakieś nadziei żeby spróbować to naprawić. Udało nam się po tym spotkać ale dała jasno do zrozumienia, że nic z tego a zaraz po tym dowiedziałem się przypadkowo że zaczęła spotykać się z kimś innym. I znowu w ciągu tygodnia przyszedł smutek, który przerodził się we wkurwienie i akceptacje na kolejnych kilka dni ale teraz znowu wróciła tęsknota. I ja po prostu nie wiem co robić.Oprócz tego mam inne problemy i sobie po prostu z tym wszystkim nie radzę, ostatnie kilka dni jedynie przeleżałem w łóżku. Nie dam rady spać, jeść ani nic robić. Mam lekkie obawy co do zbliżającej się sesji, uczyć też się nie dam rady.Nie wiem co robić, jakkolwiek zostanę wyśmiany, zależy mi na niej. Tłumaczy to pewnie fakt że była moją pierwszą dziewczyną. Ale ja nie wiem co robić, jak sobie z tym poradzić żeby jakoś funkcjonować. Czy mam jakieś szanse żeby to wróciło? Z jej strony na pewno nie bo kolejny raz nie będzie się w to pchać.#zwiazki #rozowepaski #rozstania #smutek
318

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
wymagający-wyznawca-35 pisze:
Jesteś dla niej opcją nie nawet B, tylko C, G lub i M, Jeśli z innymi nie wyjdzie, to się wtedy do Ciebie odezwie.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
to się ciesz, że taka miła, mogłeś się chociaż wygadać i dowiedzieć wszystkiego. Inne piszą, że to koniec, bez żadnych wyjaśnień, i ucinają kontakt, jak śmiecia do kosza, co boli o wiele bardziej jeśli było się przywiązanym.
@mirko_anonim: tak, teraz to doceniłem i zaczynam myśleć że to moja wina. Przecież ona prosiła, mówiła tyle razy co jej nie pasuje (tylko czy to naprawdę były takie rzeczy aż ważne których się trzeba było czepiać tyle razy, duża część z nich nie sądzę). Jakbym się inaczej zachował trochę dalej by była, ale na jak długo i czy to w ogóle miało sens w dalszej perspektywie. @mindy-moo Informatyka. No ale to jest inna historia. W skrócie prawie wszyscy znajomi mają fajne prace już. A ja nic. Oczywiście nie byłem w stanie się uczyć we własnym zakresie potrzebnych rzeczy. Bo cały czas przez okres studiów czymś się przejmowałem i niepotrzebne myśli zaprzątały mi głowę.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
I łatwo też powiedzieć, że zająć się czymś innym. Nie mogę się na niczym skupić, spać nie mogę, bo mimo że nie chce, myśli same krążą w głowie
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Wojciech_Skupien: @Errad @mindy-moo @Kitku_Karola @Melkovva_ To tak jeszcze dopowiem, że zdaję sobie sprawę że ten związek nie miał do końca sensu. Zdaję sobie sprawę, że raczej nie chciałbym całego życia funkcjonować w sposób w jaki to wyglądało.Chodzi o to, że ja ogólnie jestem rozwalony psychicznie, przejmuję się wszystkim, moja sytuacja życiowa jest nie zaciekawa, przynajmniej mam takie wrażenie, chodzi o brak pracy w zawodzie i żeby się czymś zająć pójście na drugi stopień. Oraz ogólnie brak poczucia światełka w tunelu. Ona o tym wiedziała, ale starałem się jej tym nie przytłaczać.Ale jak jej już nie ma to czuję że w ogóle straciłem wszystko co miałem, jakby tam nie było, była dla mnie jakimś filarem którego mogłem się trzymać.Teraz po prostu mam ochotę rzucić to wszystko, wrócić do domu rodzinnego i pracować gdziekolwiek za 3k miesięcznie.Wiem, że takie myśli do niczego nie prowadzą, ale i z nią pojawiały się u mnie takie myśli a bez niej pogłębiło się to okropnie, że nie wiem co robić. Nie wiem w ogóle co mam zrobić ze swoim życiem
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
niezależny-innowator-20 pisze:
to się ciesz, że taka miła, mogłeś się chociaż wygadać i dowiedzieć wszystkiego. Inne piszą, że to koniec, bez żadnych wyjaśnień, i ucinają kontakt, jak śmiecia do kosza, co boli o wiele bardziej jeśli było się przywiązanym.
następne kilka dni i tak się spotykaliśmy jako przyjaciele
Zostaw sobie przyjaźń by mieć z kim pogadać, skoro ona chce ją utrzymać a za razem sprawę stawia jasno, że nic więcej nie będzie - to znaczy, że szanuje Cię jako osobę.A związek to już będzie trzeba znaleźć z inną, gdy się poukłada to będzie jeszcze na to czas.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dominujący-badacz-53 pisze:
jak chcesz aby wrocila - olej totalnie, zero kontaktow, sprawdzania jej sociali, telefonow. to je najbardziej boli. ale juz to zaprzepasciles bo kontakt byl. skoro juz kogos ma to miala przed zerwaniem - to u nich nie dziala tak szybko. co robic? zapomniec jak najszybciej. jednemu uda sie po tygodniu inny bedzie potrzebowal 8 lat (jak ja). nie warto. kazdy jeden miesiac, tydzien, dzien, minuta czy sekunda to o keden miesiac, tydzien, dzien, minute czy sekunde za duzo. teraz skup sie na sobie, dobry czas zeby zlapac wiatr w zagle, pokorzystac z kawalerskiego zycia, doładowac silke porzadnie, dobrze pojesc, poplywac, polazic na sauny, pospotykac sie z kolegami, odnowic stare przyjaznie. porobic to co ona blokowala.zapomniec i nie rozpamietywac, stac sie najlepsza wersja siebie. niech zaluje
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

jpn5robjjb6hs9id459scj3c

Dodane: 20 stycznia 2026 - 00:48:34
Opublikowane

Autor był widziany8 miesięcy temu