Hej, potrzebuje porady moralnej/ małżeńskiej. Uwaga będzie długo – bo chciałem opisać sytuacje Ja 39 lat ona 37. Jesteśmy 12/13 lat. Dwójka dzieci syn 10 i córka 12 latKrótko o mnie: raczej przeciętny, ale nie pije (chociaż kiedyś piłem po 3/4 piwa na tydzień, od około roku pije jak już to max 1 + jakieś zerówki), nie pale, szczupły, 185cm wzrostu. ~`70kg. Podobno teraz lepiej wyglądam niż byłem młody (zarost i fryzjer + lekko schudłem). Ciuchy zadbane, nowe, czyste. Od zawsze pracuje zawodowo jako informatyk zdalnie. Ona. Kwestie fizyczne pomijam – ale nadal mi się bardzo podoba. Też nie pije nie pali. Pracuje od 14 miesięcy ( jej pierwsza praca) . Poprzednio wychowywała nasze dzieci.Obowiązki domowe: Tutaj jakoś postaram się opisać aby był zarys procentowy podziału.Ja:- ogarniam kwestie ogrodu - mamy duży ogród. Koszenie trawy, pielęgnacja, zabudowy, huśtawki i itp.kwestie samochodu – mechaniki, opony, przeglądy, tankowania i itp.Ogrzewanie – cały sezon grzewczy pale w piecu + przygotowuje opałuRemonty, większość remontów wykonuje sam/ lub z pomocą fachowców. Z racji że dom dostałem w spadku. To było sporo remontów. Część wyjazdów do lekarzy/ stomatologów z dzieci (większość jadę razem z żoną jak jest dalej). Zwykły rodzinny to żona sama. Chociaż teraz częściej jadę sam z dziećmi. + apteki pól/ półKwestie zakupów/ jedzenia. Tutaj raczej pół na pół ona w tygodniu + ja tez w tygodniu + ja na weekendPrzygotowywanie posiłków. Jak nie pracowała to większość ona gotowała ( ale zdarzało się ze ja też ogarniałem obiad/ pomagałem + w weekend zawsze pomagam). Od 14 miesięcy ja też sporo gotuje/pomagamŚniadania rano zawsze ja szykuję + do szkoły/ przedszkola.Odwożenie/ zawożenie – tutaj pół na pół. Z racji ze ja pracuje zdalnie to ogarniam podgrzewanie i podawanie obiadów jak jej nie ma już w domu. Pranie było pól na pół. Teraz od 14 miesięcy 80% ja ogarniam pranie Kwestie prac typowo męskich np naprawa pralki/ odkurzacza oczywiście jaŻona:kwestie przygotowania dzieci do szkoły – lekcje/ nauka/ książki 90% żona ogarniaPrzygotowywanie ubrań/ prasowanie żona 100%. Chociaż ja tez czasami prasujeObiady wcześniej ogarniała/ teraz oczywiście też/ ale sporo tez ogarniam zakupy pól na pólSprzątanie wcześniej 70% ona, teraz bliżej pół na pół. Pieczenie ciast 100% , ale ja często sprzątam miksery/ miski i itp.Jakieś extra dania większość ona + ale np. kroję/ pomagam/ rachunki/ płatności zona 100% pilnujeReasumując wydaje mi się że kwestie obowiązków domowych są podzielone pól na pól. Kwestie finansowe. - jak wcześniej pisałem ja pracuję od zawsze i ja byłem głównym żywicielem rodziny. Chociaż nie zarabiam kokosów. Dom odziedziczyłem, część remontów pomogli mi moi rodzice ( finansowo + praca) . Jej rodzice finansowo nie pomagali (jej ojciec pomagał tylko pracą). Kilka etapów remontu sam wykonywałem + z pomocą fachowców. Wszelkie wyjazdy/ ubrania/ wakacje/ były finansowane z mojej wypłaty + 500 plus. Żona przed ślubem nie miała żadnych oszczędności/ pracy / wkładu własnego w remontWolny czas/ hobby. Ja- w wolnym czasie sporo jedzże rowerem Około 4/5 godzin tygodniowo w lato. Ale czasami wczesnym rankiem np. od 5 rano do 8/9 rano ( głównie w weekendy). Lub późnym wieczorem np. do 23. Ale w ciągu dnia też zdarzały mi się wyjazdy 2/3h. Dodatkowo 2-3 razy w roku wyjazd na cały dzień. W lato w soboty często zdarza się tak że wstaje wcześnie o 5 rano, wracam na 8 rano / biorę prysznic i jadę na zakupy tak aby na 9 było świeże pieczywo na sniadanie. - życie towarzyskie 3/4 razy w roku wyjdę z kumplem na piwo/ ognisko/pizze + jakieś spotkania rodzinne z żoną Ona - hobby nie ma. Chyba ze kupowanie ciuchów się liczy. Oglądanie filmów. Obecnie sporo przygotowuje się do pracy w domu. Czasami wyskoczy gdzieś na spotkanie z koleżankami ale to bardzo rzadko. Oczywiście sam jej często proponuje aby wyszła gdzieś sama/ z koleżanką czy czymś się zainteresowała. Lub taniec - ale nie robi nic w tym kierunku. Wspólny czas rodzinny:spacery, oglądanie filmów, rower z dziećmi, zabawa/ kino/ wycieczki/ restauracje. Nie mamy okazji z żoną wspólnie wyjść do kina/ restauracji/ jechać na wakacje. Wspólne wyście do restauracji raz/2 razy w roku. Niestety żadna z babć nie oferuje pomocy. Kwestie miłosne. Kochamy się, mówimy sobie miłe słówka, przytulamy się/ spontanicznie pomagamy sobie, czy robimy jakieś drobne miłe rzeczy ( kwiaty, często jej pomagam się przygotować do pracy, wspólne zakupy/ spacery, często w środku dnia pijemy wspólnie kawę/ rozmawiamy/ często myje naczynia/ ogarniam po obiedzie). czasami jest lepiej/ gorzej jak w zwykłym związku. Zazwyczaj jest tak że jak wraca z pracy to dbam aby był gotowy/podgrzany obiad czy w miarę ogarnięty dom. Czasami też przygotuje np pizze na obiad. Ale czasami zdarza się nie było czasu na obiad i jemy jakieś gotowce/ kanapki Od około3/4 lat nie śpimy razem w jednym łóżku. Ona twierdzi że woli spać z synem/ córka . Wtedy nie musimy chodzić i przykrywać / doglądać. Lepiej się wysypia. Dzieci mają już odpowiednio 10 i 12 lat. Kwestie współżyć Na początku oczywiście były motylki w brzuchu, sex 2/3 w tygodniu. Po urodzeniu dzieci zauważalnie mniej -około 1 razu w tygodniu. A od 4/5 lat 1x- max 2x w miesiącu. Obecnie większość współżyć jest niemal wyproszone/ wybłagane. Zasalania się niechcianą ciążą/ zmęczeniem/ stresem. Czasami zdarza się ze sama inicjuje. Ja mam wazektomię więc kwestia ciąży odpada. Prace ręcznie też większości już niechętnie. Lub kończy się kłótnią i po prostu odpuszczam. O jakimś spontanicznym seksie w środku nocy mogę pomarzyć. Kłótnie:Żona twierdzi że problem jest we mnie. Że jestem chory na punkcie porno/ sexu. Kilka razy znalazła ze oglądałem filmy xxx. Po jakimś czasie znowu znalazła w historii. I tak z 4/5 x w ciągu 12 lat. Na początku związku pisałem ze znajomymi/ kolegami i koleżankami. Ale to było bezpośrednio na początku związku. Teraz oczywiście nie pisze już z żadnymi kobietami. Jedynie kwestie pracy/ klientów. Parę dni temu żona znalazła u mnie w telefonie w historii ze wchodziłem strony z sex ogłoszeniowymi. Być może któraś z reklam przekierowała na stronę, lub jakiś wirus. W pracy zdarza mi się -odwirusowanie stron www i możliwe ze jedna ze stron przekierowywała do tej z ogłoszeniami. Zdanych rozmów/ spotkań nie było Obecnie też twierdzi że zdradzam ją gdy jadę na rower – tylko że mam wszystko zarejestrowane na aplikacji strava. Czas jazdy, trasę, średnia. Więc to w teorii nie możliwe. Żadne tłumaczenia nie pomagają, nie przyjmuje argumentów. Rowerem jeżdżę od młodości i długo przed związkiem z nią już jeździłem Po znalezieniu tych sex ogłoszeń twierdzi ze miałem już ostatnią szansę i że mam odejść z domu i zostawić jej i dla dzieci dom gdyż mi będzie łatwiej mieszkać samemu w małym mieszkaniu. Nie wiem co mam zrobić. Czy problem jest we mnie czy mam zostawić jej dom i odejść. Ale odchodząc potwierdzę jej tezę że ją zdradziłem. A mino wszystko nie zrobiłem tego i nie zamierzam. Niestety już brakuje mi nerwów i mam dość. `#związki #sex #milosc #para

