***Dziś będzie trochę o radzeniu sobie w samotności.Pierwszy rok po rozstaniu (długi staż, związek toksyczny, jestem przed 30tką*) przypadł u mnie na wczesną wiosnę. Były to spore zmiany w życiu. Nowa praca, powrót w rodzinne strony, do ziomeczków ogólnie. Cofnąłem się w życiu na start. Bajka, Panowie. Wypady z kumplami, imprezy, alko, nowa praca i mega energii do działania. Mimo wielu problemów, odczuwałem pewną satysfakcję, odkrywałem nieznane, szedłem do przodu. Spotykałem się z dziewczynami, randkowałem, spędziłem niesamowite wakacje z przyjaciółmi, robiłem z miesiąca na miesiąc krok do…