Mirki (i Mirabelki?), mam nietypową sytuację sercową. Co robić?1. Na początku roku, po latach przerwy od randkowania, poznałem inteligentną i sympatyczną dziewczynę z Europy Zachodniej na aplikacji randkowej. Mam 35 lat, ona 30. Od tego czasu wiele pisaliśmy i rozmawaliśmy na Zoomie, mając wiele wspólnych perspektyw i zainteresowań.2. Dziewczyna ma wiele zalet i mało red flags jak na współczesne standardy - główną jest pozostające uczucie do poprzedniego partnera, z którym była w kilkuletnim związku, który to on zakończył (co uczciwie zakomunikowała mi w pierwszej wideorozmowie). Pomimo tego, rozwijaliśmy kontakt i flirtowaliśmy, aż w końcu odwiedziła mnie na kilka dni w polskim mieście, gdzie mieszkam (pozdrawiam Jelenią Górę). Przed przyjazdem zapytała, czy chcę, by do mnie wpadła, skoro nadal pozostaje w emocjonalnej zależności od byłego (który jej nie kocha) - potwierdziłem, że tak. Z jednej strony beciak move, z drugiej strony, jeżeli randkuję z kobietą, to muszę ją też lubić poza kontekstem romantyczno-seksualnym, więc nie widziałem przeszkód, aby cieszyć się też tym aspektem na miejscu, gdyby aspekt randkowy nie wypalił.3. Ona pokryła koszt transportu, drobnego upominku i swojego noclegu w hotelu (aktualnie mieszkam kątem u brata, maluję kawalerkę), ja wydałem podobną do niej kwotę - na bogatszy prezent, jej wyżywienie i atrakcje. Nie uzgadnialiśmy tego i mimo wydania podobnych kwot czuję, że tu przesadziłem.4. Spędziliśmy bardzo miło kilka dni, każdego dnia trafiając do łóżka. Dziewczyna często inicjowała intymny i czuły kontakt, ten drugi także w miejscach publicznych (pocałunki, przytulanie, chodzenie za rękę, jednoznaczne komplementy, używanie zdrobnień), stwierdziła, że jechała z intencją takiego zbliżenia się do siebie. Ponieważ oboje deklarujemy monogamiczne i uczuciowe nastawienie, wyszedłem z założenia, że to oznacza przerobienie tematu eks i otwarcie rozdziału związkowego.5. Po jej wyjeździe rozmawialiśmy na Zoomie. Dziewczyna stwierdziła, że nie jest gotowa na relację i nadal kocha byłego, ale dziękuje mi za te dni, bardzo mnie docenia i pozostawia w mojej gestii to, jak teraz będzie wyglądał nasz kontakt. Powiedziała, że obrzydzają ją one night standy, więc nie jest tak, że nic do mnie nie czuje, ale jednocześnie nie widzi się w jakimś dziwnym układzie poliamorycznym (tak jak ja). Ja stwierdziłem, że mam swoje standardy, nie będę psychoterapeutą/opcją zapasową/poduszką do wyżalania się (z czym od razu się zgodziła), i będę działać dalej na scenie randkowej, natomiast chciałbym utrzymać z nią jakąś formę serdecznego kontaktu (ona również). Za kilka dni planuję porozmawiać, żeby ustalić konkrety.6. Odczuwam dość silne i mieszane emocje. Z jednej strony te kilka dni było bardzo miłe, niewielu mężczyzn czuje się zawiedzionych po seksie bez zobowiązań ( ͡° ͜ʖ ͡°), a sytuacja z jej eks + kilka dostrzeżonych przeze mnie pomniejszych wad i tak przekreśla szanse na długoterminowy związek. Z drugiej strony ukuło mnie to, że "przegrałem z jej byłym" i nagle straciłem ciężko wypracowane źródło czułości i wsparcia, więc znowu będę musiał się mocno natrudzić, by znaleźć kogoś tak bliskiego sobie.Pytania do Was:A. Co sądzicie o moim i o jej zachowaniu?B. Jak teraz najlepiej to "rozegrać"? Czy to np. dobra kandydatka na zaufaną strategiczną koleżankę (może mi pomóc w rekomendacji innych kandydatek i budować sieć kontaktów)?#pytanie #zwiazki #relacje #milosc #przyjazn #seks #pua #redpill #blackpill #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #rozowepaski #niebieskiepaski

