Czy istnieją jeszcze mężczyźni, którzy nie chodzą (i nie chodzili wcześniej ani nie planują chodzić) do prostytutek, na masaże erotyczne, do strip clubów? Ani nie mają na koncie ONSów z tindera, zbiornika, datezone czy gdziekolwiek się umawia na przygodny seks?Jeśli tak, to gdzie takich znaleźć poza środowiskami mocno katolickimi? Wiem, że to nie jest łatwe do zweryfikowania, bo ktoś może skłamać na temat przeszłości, ale zawsze można minimalizować ryzyko. Mam wrażenie, że na wykopie to prawie każdy ma tego typu doświadczenia na koncie, nawet żonaci, a co dopiero single. #seks #pytanie #logikaniebieskichpaskow #zwiazki

