27 lvl i coraz częściej mam wrażenie, że moje życie to jeden wielki fail. Kiedyś jeszcze umiałem to olewać, ale teraz zaczyna mnie to przytłaczać i serio nie mam już pomysłu co dalej.Mam paru znajomych, ale każdy poszedł w swoją stronę... robota, dzieciaki, narzeczone. Nawet zwykła rozmowa stała się czymś trudnym, bo wszyscy żyją swoim życiem. A ja stoję w miejscu.Nie potrafię już cieszyć się czymkolwiek. Próbowałem różnych aktywności, żeby czymś zakleić tę pustkę. Góry... kilka wyjazdów i odechciało mi się kompletnie. Parę godzin samotnej jazdy, potem włażenie na szczyt i powrót bez…