Czemu niektorzy robia z #seks jakas metafizyke? Czytam na jakims forum ze ludzie czytaja ksiazki o seksie, pozycjach, wglebiaja sie „arkana seksu”, chwala sie „doswiadczeniem” tak jakby to wymagalo lat praktyki xD Przeciez to tak jakby robic ksiazke o sraniu. Zaykla czynnosc fizjologiczna. Odczucia sa takie same, nieistotne jaka to bedzie pozycja, czy w tle beda palily sie swieczki, a ona bedzie w rajstopach lub nie xD Nie no ja rozumiem ze niektorzy lubia w roznych pozycjach i ja tego nie oceniam ale doczepianie do tego filozofii jakby to bylo niewiadomo co to jest teoche bekowe #seks

