Chyba jedyną osobą, z którą mam naprawdę dobry kontakt i którą bezwarunkowo lubię, to znaczy lubię ją mimo że mnie czasami wkurwia, potrafię jej wybaczyć i tak dalej, jest mój brat. A mój brat jest alkoholikiem, nic mu w życiu nie wychodzi, ma depresję i chce się zabić. Nie mam pojęcia jak mu pomóc. Wziąłem go do siebie do pracy w delegację i przez jakiś czas było dobrze, ale wysiadł mu kręgosłup. A to jest ciężka praca niestety i za gówniane pieniądze, więc gra nie warta świeczki i sam mu doradziłem, żeby z niej zrezygnował. Mimo tego, że bardzo się cieszyłem, że tu że mną jest. W końcu…


















