Jakoś ciężko mi osatnim czasem. Nie mogę się zabrac za nic na studiach, a sesja już bardzo blisko. Objadam sie kompulsywnie prawie codziennie, żeby poczuć choć troche przyjemności. Waga leci do góry, a szkoda bo miałem całkiem fajną formę. W dodatku samotność dobija. W gimnazjum miałem super przyjaciół, ale od momentu pójścia do szkoły średniej nie mogę wejść w jakąkolwiek relację, która choć odrobinę, by się zbliżyła do tych z gimnazjum. Znalezienie drugiej połówki to już w ogóle abstrakcja...#depresja #psychologia

