Przytłacza mnie myśl, że mój związek rozpoczął się z przypadku i czy teoretycznie podobnie "losowo" mógłbym być w innym.Jestem trzy lata w związku, w sumie wszystko uklada się tak jak powinno. Jasne, niektóre rzeczy mogłyby funkcjonować inaczej, mamy różny temperament i ja bywam bardziej samowystarczalny (nie potrzebuję zbyt wiele towarzystwa innych).Ciągle myślę o tym, że randkowaliśmy, czas mijał przyjemnie, trafiliśmy do łóżka i to tak dalej się toczyło swobodnie. Potem wyznanie uczuć, wspólne zamieszkanie, wyjazdy itd. Taki naturalny bieg spraw.Przeszkadza mi myśl, jest wręcz…


























































