samodzielny-szermierz-68 pisze:
Najlepiej zapoznać się z definicją przebaczenia, bo wydaje mi się, że dużo osób uważa "przebaczenie" za zapomnienie czegoś, czy usprawiedliwienie lub udawanie, że nic się nie stało.Przebaczenie akurat to jest "egoistyczny akt" a jako dowód podam fakt, że można komuś przebaczyć bez jego przyznania się do winy.Przebaczenie w moim rozumieniu to jest zaprzestania żądania zemsty na kimś, życzenia mu źle itp. czyli przebaczając uwalniamy się od tego człowieka, przestajemy o nim myśleć i o tym co zrobił. Co nie znaczy, że emocje będą lepsze albo że będziemy mogli się z nim spotykać a już tym bardziej nie oznacza to, że uznajemy, że nic się nie stało.Niektórzy ludzie nie potrafią przebaczyć i nawet po śmierci swoich oprawców dalej są do nich uwiązani przez to pragnienie zemsty. Kara śmierci jest właśnie przejawem takiej prymitywnej chęci zemsty, gdzie rodzina ofiary myśli, że jak się kogoś zabije to im ulży. Co ciekawe, z moich obserwacji to tak wcale nie działa. Zresztą podobne zdanie miał na ten temat ekspert w tej dziedzinie, naczelny kat UK: Albert Pierrepoint.Zatem odpowiadając na pytanie: tak wybaczać zawsze i jak najszybciej. Dla siebie a nie dla kogoś, bo ktoś może mieć gdzieś nasze przebaczenie.A reszta zależy od punktu widzenia, przekonań. Ja np. uznaję sakrament małżeństwa jako nierozerwalny więc to sprawia, że cokolwiek druga strona nie zrobi, będzie moją żoną do końca mojego lub jej życia. Gdyby coś takiego stało się przed ślubem, to od razu bym zakończył taką relację. Nie buduje się zamków na piasku.