Mirki, mirabelki. Poł roku temu rozstałem się z moją dziewczyną w niezbyt dobrych relacjach, bo zniszczyła nasz związek (dosłownie i nie piszę tego złośliwie). Była to kobieta po przejściach, rozwódka, dwoje dzieci (córeczki) a ja głupi kawaler dałem jej szansę. Mniejsza o to. Od naszego rozstania uciąłem z nią również jakikolwiek kontakt (nawet wywaliłem ją z sociali). Od miesiąca mam wrażenie, że ona gdzieś orbituje wokół mnie mimo kompletnego braku kontaktu, próbuje chyba trochę ingerować również w moich znajomych, ale nie będę tego opisywać, bo możecie się sami domyśleć jak to wygląda.…







