Opublikowane
Czy jestem samcem beta?Przeważnie (nie zawsze, ale często) unikam kłótni i wdawania się w dyskusje, bo mi na to szkoda czasu i energii. Niektórzy postrzegają to jako słabość, a konkretnie mam na myśli moich kolegów - z nimi dyskutuję, ale już z innymi ludźmi (takimi, których słabo znam) już niekoniecznie.Przykładowo - jechałem ostatnio taksówką. Taksówkarz był bardzo gadatliwy i wygłaszał różne opinie, z którymi się nie zgadzałem, ale mu przytakiwałem. Robiłem to, bo nie chciało mi się z nim wdawać w dyskusję, a poza tym nie chciałem odbywać podróży w nieprzyjemnej, napiętej atmosferze. Nie przeszkadzało mi jego gadanie, ale w swojej głowie wyrażałem dezaprobatę dla jego poglądów.I teraz pytanie - czy „prawdziwy mężczyzna” w takiej sytuacji wdałby się w dyskusję? To oczywiście tylko przykład, ale podobny scenariusz ma dość często miejsce moim życiu. Generalnie jeśli nie rozmawiam z kimś w jakikolwiek sposób ważny dla mnie, to nie czuję potrzeby uzewnętrzniania się, stawiania na swoim czy nawet wyrażania swojej opinii bądź dezaprobaty. Nie znaczy to, że nie umiem dyskutować, ale w 90% przypadków odpuszczam, bo nie widzę w tym sensu.Co o tym myślicie i jak sami się zachowujecie w takich sytuacjach?#logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #przemyslenia #przegryw
012

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
Miałem szczęśliwe dzieciństwo, więc jako dorosły nie mam patologicznej potrzeby walidacji ze strony wszystkich losowych typów których spotykam w życiu - także w większości wypadków miałbym to głęboko.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
jako laska uwazam ze prawdziwy mezczyzna nie traci czasu na trywialne dyskusje
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Beciak bo przytakiwałeś. Jak się nie zgadzasz to po co przytakujesz? Na prawdę tak ciężko powiedzieć szczerze np. "Pan wybaczy, ja nam trochę inne opinie ale teraz nie mam głowy zagłębiać się w te kwestie". Czy coś w tym stylu. Co do podobnych sytuacji - jak nie gadaszbo ci sie nie chce albo masz wywalone to jest ok. Jak nie gadasz bo cykasz się swoich opinii, unikasz konfliktu, wstydzisz itp to beciak frajer. Juz sam fakt że masz takie wątpliwości i rozkimny czy jesteś betą o czymś świadczy. Jak ktoś jest pewny siebie, wie co robi i czego chce to nie bedzie tego rozwazał.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Dzien dobry panie prezydencie, tutaj mam dokumenty które mówią jakie mam poglądy, ale w razie czego mogę je w każdej chwili zmienić to moje motto ( ͡° ͜ʖ ͡°)Co innego co naprawdę myślisz (i jak sobie życie układasz) a co innego (nie) mówisz żeby innych zmanipulować, choćby i żeby mieć święty spokój.Machiavielli :)I trochę też taki espoonage wtapiania się w tłum.Ja mogę palić sobie cygaro w Lanesborough rano, a wieczorem wrócić do siebie nad morze i wypić piwko w portowej mordowni. Siedzieć na spotkaniu C-level w City, a potem grać w D&D ze studentami gołodupcami wżerając podłe chipsy.Także nie, nigdy nie uważałem braku parcia na kłótnie za jakiś problem. To spora oszczędność energii, bo nie oszukujmy się: 99% spraw którymi ludzie się wielce przejmują to kompletne bzdury, a z resztą i tak nigdy nikogo nie przekonasz i zagłosowanie „portfelem” jest o wiele lepsze niż jakieś oratorskie kłótnie.Jest 1% wartościowych sporów w które warto wejść w pracy albo życiu prywatnym, ale to tak może z raz na rok.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cluvg1h5s00gu0mn0ma1cfkic

Dodane: 11 kwietnia 2024 - 18:18:30
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy