Niedawno rozstałem się z dziewczyną, niedługo czeka mnie przeprowadzka do innego miasta i w sumie zaczynam życie od nowa. Mam 25 lat, to był mój pierwszy związek i od roku nie byłem w nim szczęśliwy. Jednak przyzwyczajenie, kontakt fizyczny z drugą osobą i podzielone koszty wynajmu, sprawiały że to wszystko trwało (nie wspominając, że ciężko mi było skończyć tę relację, za dużo już mostów popalilem). Pracuję zdalnie, nie wiem jeszcze gdzie zamieszkać, ale nie o tym. Mam 25 lat, 100k oszczędności, na wlasne mieszkanie nie ma opcji, a niedługo pewnie będę musial na rynek matrymonialny. I tak sobie myślę, czy nie warto zainwestować czas i pieniądze w swój wygląd. Na początku chciałbym założyć aparat na zęby i zrobić forme na siłowni, a po 1-2 latach zainwestować w operację plastyczną nosa i może jakieś pomniejsze zabiegi. Sporo kompleksow mam, nie chce ich przepracowywać, tylko rozwiązać problem, bo są takie możliwości. Na początku chcę skupić się na sobie, ale jak już ogarnę się do zadowalającego stopnia to chce nadrobić to czego nie miałem w młodości, porandkować, wyszaleć się. A na pewno będzie to latwiejsze będąc 7/10 niż 5/10. Nie wiem jak wygląda dzisiejszy rynek matrymonialny, jego obraz może być zakrzywiony, bo wykop to jedyne miejsce gdzie obserwuje ten temat. Co myślicie o takim podejściu? I ewentualnie gdzie polecacie zamieszkać, nie interesuję mnie top 5, ale jakieś średnie miasta z fajnie rozwiniętym sektorem usług (Myślę nad Bielsko-Białą). #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #logikarozowychpaskow #tinder

