rynce mi opadają na moją różową. Od dawna wszystko co się pierdoli jest przeze mnie, przyzwyczaiłem się i macham na to ręką. Dziadek jej umarł kilka dni temu, pytałem się jak u jej mamy, mówi że może być, pytam się jak u babci, jest w miare ok, pytam się jak ona się czuje mówi że jest okej. Okej to okej. Ogólnie sprawiała wrazenie osoby, której to lekko przyszło, nawet mówiła, że to lepiej bo już się nie męczy. No to chyba jest okej, przynajmniej według mojego prostego myślenia. No i zrobiła mi awanture, że się nią teraz nie opiekuje. Ale jak ja mam się nią opiekować przez internet. Zarzuciła mi, że czemu nie przyjechałem to wysłałem jej screena jak napisała, żebym lepiej nie przyjeżdżał bo coś tam, no to na to odpowiedziała że mogłem chociaż na chwile przyjechać XD mówiła, że się zawiodła na mnie, że jej mamie nie napisałem kondolencji, serio to takie ważne? Ja wolałbym zeby mi nikt nie przypominał o stracie rodzica. Jakaś abstrakcja XD #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

