Możesz zmienić kobietę, ale to nic nie zmieni.. Byłem w paru związkach i w każdym z nich podczas jakiejś sprzeczki dziewczyny w pewnym momencie kłóciły się z faktami, leciały teksty w stylu ,,Ty zawsze", ,,Ty nigdy". Zaobserwowałem po czasie, że dość dobrą taktyką jest wtedy milczenie/skąpstwo w słowach i super spokój. Generalnie nie dawanie się wyprowadzić z równowagi i spokojne komunikowanie faktów, ale przy okazji nie dawanie się ponieść emocjom. Zazwyczaj w tych sprzeczkach nie chodziło o coś konkretnego, to było coś w stylu ,,przegląd lodówki", co uświadamiało mi, że tak naprawdę tu nie gramy o coś, a jedynie kopiemy piłeczkę. Jednocześnie gdy próbowałem emocjonalnie reagować - wyprowadziło mnie coś z równowagi automatycznie przegrywałem, bo nagle to ja zrobiłem najgorsze przewinienie. Dlatego więc stosuję taką taktykę. Pytanie tylko brzmi, czy dobrze? Mój obecny związek ma trochę podobnie (choć dość rzadko) i po wszystkim ona odpuszcza i chce się pogodzić. Z jednej strony to dziala, studzi i tłumi emocje, nie eskaluje konfliktu. Z drugiej strony czy to nie sprawia, że traci do mnie szacunek? Może jakbym zareagował mocniej to by się trochę ogarnęła. Tylko znów mogłoby się to skończyć tak, że ja byłbym tym złym.#zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

