Czy istnieje jakieś wyjście z #gymcel stwa? 28 lvl, miałem tylko jeden związek w liceum, od kilku lat cisnę tą siłownie, biegam, pływam, nawet zacząłem brać teścia ostatnio. Pilnuje i dbam o dietę. Mimo wszystko dalej zerowe powodzenie u kobiet i pogarda, już nie wiem co mam robić. Koledzy zazdroszczą formy a ostatnio np: zagadałem do dziewczyny na siłowni to mi powiedziała, żebym spadał bo ona próbuje ćwiczyć i jej tylko czas marnuje. A jacyś obcy faceci podchodzą do mnie i się pytają jakim planem ćwicze, że tak wyglądam i gratulują formy.Poza tym pracuje w IT, mam własne małe mieszkanie (kredyt), samochód no ale w dużym mieście na nikim to nie robi wrażenia bo tu każdy tak ma... A wręcz mam wrażenie że ludzie robią jeszcze więcej bo poza sylwetką, samochodem, mieszkaniem to jeszcze robią multum dynamicznych rzeczy i ciągle gdzieś podróżują i robią fotki w drogich hotelach 5*. Ja w sumie źle nie zarabiam ale powoli żałuje tego stylu życia bo pomimo zarobków ok 15k na rękę to praktycznie wszystko co miesiąc wydaje by żyć na pokaz a i tak nic z tego nie wychodzi. A zawsze jak podróżuje to raczej szukam tanich opcji żeby nie zbankrutować. Wydaje mi się, że problemem może być mój bardzo niski wzrost bo mam tylko 172cm.Masakra jest, tak się zastanawiam bo wyprowadziłem się z małego miasta to dużego właśnie po to by kogoś poznać, ale widzę że jest odwrotnie xD Mieszkałem w małym mieście i mimo tego że tam tylko w zasadzie pracowałem i po pracy nic nie robiłem z sobą to miałem mniejszą ilości par ale większe powodzenie na tinderze, kobiety były do mnie lepiej nastawione. A tutaj w dużym mieście to że się czegoś dorobiłem (wiadomo nie jestem nie jest to nie wiadomo co no ale jednak przed 30-stką mam już tą stabilność życiową myślałem że to kogoś przyciągnie).W zasadzie to nie wiem co mam dalej robić - zarabiać więcej nie będę bo i tak zarabiam więcej niż przeciętna osoba na moim stanowisku, sylwetkę mam cały czas dobrą i dociętą, regularnie podróżuje, wrzucam ciekawe foty na instagram, próbuje na tych tinderach i nic. Zagadywałem na siłowni ale przestałem bo raz że większość dziewczyn zajęta a dwa że są bardzo negatywnie nastawione na jakiekolwiek zaczepki i tylko sobie tym niszcze humor i samoocene. No i problemem jest też to że nie mam tu znajomych bo przyjechałem tu sam i nie znam nikogo a wiadomo jak to jest w dużych miastach - ludzie mają swoje paczki i są zamknięte na nowe osoby, przyjezdnych. Jedynie osoby z biura ale tam wszyscy są 30+ dzieciaci, żonaci, zero jakiejś integracji i wychodzenia na piwo, wszyscy tam tylko gadają o sztucznej inteligencji i sytuacji w branży, trochę sztywne towarzystwoWracać do małego miasta by spróbować tam znaleźć różową i stworzyć szczęśliwy związek? #incel #gymcel #zwiazki #tinder #blackpill #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

