Jutro stuknie mi 40ści Mireczki. Z tej okazji chciałbym powiedzieć wam że nigdy nie byłem szczęśliwszy. Pracuję w zawodzie który lubię, mieszkam z rodziną, z którą mam dobry kontakt, choć nie zawsze tak było, po pracy całe dnie spędzam nad swoim hobby. Do 30stki byłem #neet, powoli, powoli odważyłem się wychodzić do ludzi, tak że dziś ogarniam z nimi kontakt bez problemu. Pracuję jako motorniczy tramwaju, tak polubiłem tą pracę że zawsze w weekendy, święta itd biorę zastępstwo, nadgodziny. W pracy jestem szanowany, każdy wie że może na mnie liczyć gdy ma jakieś osobiste sprawy. Do 35 roku…


































