Opublikowane
Jak wy funkcjonujecie bez kobiety starsze mirki? Ja nie daje rady.. potrzebuje kogoś bliskiego, kogoś w kim będę miał wsparcie, z kim będę mógł pogadać, wyżalić się, dzielić chwilę, przytulić, pocałować.. nie interesuje mnie seks. Potrzebuje uczucia.Pierwsze 2-3 lata po skończneiu studiów jeszcze dawałem radę i mityczne "zajmij się sobą, znajdź hobby" w miarę działało. Ale już mija tyle lat odkąd jestem samotny, że nic już nie ma sensu. Przerabiałem już epizody z alkoholem. Dorosły chłop a widok zakochanej pary na ulicy go wzrusza. Wszystko już przerabiałem: wzięcie się za siebie (siłownia), wychodzenie do ludzi, łapanie kontaktu wzrokowego, uśmiechanie się, zagadywanie jak jest okazja. Depresja coraz większa a żaden psychiatra mi nie pomoże bo leki nie zastąpią kobiety.#przegryw #zwiazki #agepill #blackpill #tfwnogf #samotnosc #podrywajzwykopem #feels #zycie #redpill #badoo #przemyslenia #relacje #randki #milosc #wykop30plus #wykop30club #przegrywpo30 #tinder

Dołączone mediagrafika

sadmanlookingthroughwindow-1
324226

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (19)
mirko_anonim
Opublikowane
Jestem starszą kobietą i też mi ciężko, nawet nie chodzi o sam seks, chociaż jego też brakuje, tylko no właśnie o bycie razem, wspieranie się, przytulenie, doświadczanie życia razem. Ja nie umiem koncentrować się na sobie, po prostu nie leży to w mojej naturze, lubię mieć kogoś, o kogo mogę dbać i tak dalej. Zaraz się zlecą incele i powiedzą, że kobiety nie mają takich problemów. Mają. Po co mi spermiarze, którzy będą okropni w zachowaniu (zakompleksieni mizogini), którzy będą mnie traktowali jak dmuchaną lalkę? Bo na samych takich trafiam. Jak już jakiś chce stałego związku w ogóle to ma po prostu coś nie tak z głową - jakieś deficyty emocjonalne i dlatego jest singlem. Ja nie mam tych problemów, więc na prawdę ciężko znaleźć kogoś kto jest normalny i chce budować normalną, zdrową, długotrwałą, czasami nudną, żmudną i ciężką relację. Ja też już straciłam nadzieje na poznanie kogoś :) Kiedyś poznawałam facetów przez studia, szkołę, domówki. Dzisiaj nikt z moich znajomych nigdzie nie wychodzi. xDTrzymaj się tam Mireczku, dasz radę, nie jesteśmy pierwszymi i ostatnimi ludźmi, którzy żyją samotnie i cierpią. Problem lekko społecznie pomijany.
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Z tym się też nie zgadzam:A czego nie warto już? Mieć konta na portalu randkowym, chodzić na szybkie randki - to tylko podłamie szybciej człowieka, niż przyniesie cokolwiek innego. Zdrowiej się pogodzić i korzystać. Znajdywać to co cieszy, szukać pozytywów swojej sytuacji i nie robić już nic na siłę.Mnie umawianie się na randki wyleczyło z kobiet. Mam swoje przyzwyczajenia, swój sposób życia, może niektóre rzeczy mógłbym zmienić, ale z wiekiem jest coraz trudniej. Podobnie jest z tymi kobietami, są po 30-stce i najczęściej mają jakiś plan na życie, dlatego szukają partnera.Seksu nie miałem od wielu lat, więc się odzwyczaiłem i nie patrzyłem przez pryzmat seksu. Interesowało mnie, czy się dogadujemy, czy ona mnie akceptuje i czy poziom mojego życia jest wyższy, niż kiedy jestem sam. Po jakimś czasie znudziłem się tymi spotkaniami, bo były w większości nietrafione, ale dały mi siłę do bycia samemu. Dodam, że umawiałem się przez internet i jestem przekonany, że gdybym umawiał się na żywo, to efekty byłyby o wiele lepsze. Różnica jest taka, że na żywo ludzie się umawiają zwykle kiedy poczują do siebie chemię. Przez internet spotykasz się z kimś, z kim normalnie na żywo nigdy być się nie umówił, bo nie ma tej iskierki.Ktoś zapyta, to dlaczego nie umawiałeś się na żywo? Po po pierwsze jest to dla mnie o wiele trudniejsze, nie wiem dlaczego. Po drugie, nie chcę poznać osoby w której się na starcie zadurzę, a już broń Boże zakocham. Boje się tego jak ognia, znam to i wiem że odejmuje rozum, wtedy najłatwiej związać się z nieodpowiednią osobą i mieć zrnujnowane resztę życia. To jest taki durny mechanizm przyrody, do parowania ludzi, żeby podtrzymać gatunek.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie zgadzam się z tą wypowiedzią:Drogi Mirasie. Jestem świadomy, że temat jest oklepany, spopularyzowany i przez to spłycony/strywializowany, jednak mimo to gorąco zachęcam Cię do przejścia indywidualnej Psychoterapii. Nie bezefektywnej rozmowy z psychologiem, tylko Terapii u Psychoterapeuty. Byłem u psycholog (specjalność Psycholog/Psychoterapeuta/Seksuolog) na 3 spotkaniach (można być anonimowym). 2 pierwsze spotkania dały mi bardzo dużo, w końcu zrozumiałem wiele swoich zachować, których nie rozumiałem przez całe życie. Trzecie spotkanie było już wtórne i bezowocne. Oczywiście psycholog namawiała mnie na terapię, ale jestem do tego bardzo sceptycznie nastawiony, bo według mnie, to jest źródełko kasy dla psychologów. Jest też wiele opinii, że terapie wcale nie pomagają, takie opinie są nawet w środowisku psychologów. Nie ma dowodów naukowych na to, że terapia pomaga (wykonanych w metodyce naukowej, czyli z próbą kontrolną), mamy tylko opinie od samych psychologów, którzy mają w tym interes.Także polecam pójść na 2-3 spotkania (jedno to za mało, bo na pierwszym psycholog zbiera o tobie informacje). Jest to dość drogie, ale w moim przypadku było warto.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Wypowiem się jako żonaty mężczyzna po 30-tce. Mam to szczęście, że znalazłem dobrą żonę, z zasadami, z dobrej rodziny. Wracając po pracy do domu, mogę odnaleźć to mityczne ciepło rodzinne (a uwierz, mało która p0lka ci to zaoferuje).Mimo, że świetnie dogadujemy się z żoną, to i tak myślami wracam do czasów kawalerskich, gdzie miałem dużo więcej czasu i przede wszystkim dużo lepsze panowanie nad finansami. Więcej możliwości na ryzyko, chociażby w postaci przebranżowienia się lub zmiany kraju do życia. Mam dużo luzu w związku, a i tak czuję ten przysłowiowy kaganiec. Więc jak to inni skomentowali: "wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma".Moja rada: żyj swoim życiem, rozwijaj swoje pasje, nie wierz w obraz szczęśliwej pary trzymającej się za ręce, bo to pułapka w którą mężczyźni się nabierają. Gdybym z jakiegoś powodu był teraz sam, to kompletnie odpuściłbym szukanie kobiety.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Też czasami jak widzę pary albo słucham jak kolega rozmawia przez telefon ze swoją żoną to mu zazdroszczę tego faktu, że jemu się udało. Jednak jak już wspomniano, na rynku brakuje ponad miliona kobiet w Polsce, więc pozostaje tylko zaakceptować ten stan, bo rządzący mają w dupie demografię i oni nie pomogą takim ludziom, którzy orbitują na granicy społeczeństwa. Ważne dla rządzących abyś my robili i płacili podatki a nie jakieś tam szczęście jednostki. Sam mam ponad 35 lat i jedyną empatię ze strony kobiet otrzymuję w pracy ale nie na zasadzie, że faktycznie one tak myślą a po prostu staraj się być miłe i ja wiem, że to nic nie znaczy. Puste słowa w ich usta, bo one mają swoich partnerów. Ja pomału akceptuje ten fakt i nawet nie staram się tego zmienić, bo nawet jakby się coś przytrafiło to nie umiałbym tego dostrzec czy utrzymać ze względy na to iż nie mam umiejętności społecznych. Szczególnie jak się jest DDA i zna tylko świat awantury, rozróby i fakt, że na pierwszym miejscu w rodzinie był alkohol a nie wychowanie dziecka.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Całe życie radziłem sobie bez kobiety, ale za to tęsknię za czasami jak byłem z facetem. Kobiety są przereklamowane
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Wszystko już przerabiałem...
Czyli porzuciłeś te aktywności? Bo baby nie znalazłeś to przestałeś na siłkę chodzić i np. łazić po górach czy jakieś fajne hobby rzuciłeś? Do roboty! Serio i nie roztrząsaj tak tego, jeszcze w takim miejscu jak wykop ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bierz się do pracy nad sobą.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
40 lvl here i były wykopek ze szkarłatem. W całym życiu najbardziej wkurzały mnie dogadywania w stylu "zobaczysz za rok", "miłość sama się znajdzie" lub - dawniej, jak jeszcze się z kimś spotkałem - "zazdroszczę twojej przyszłej żonie/dziewczynie".Ostatni raz byłem z kobietą, czy całowałem się jak miałem 37. Potem jeszcze raz zoo z pewną popularną ongiś w tym temacie Mirabelką. I nic, null, zero od tamtej pory. Zdecydowanie gdy pojawia się 4 z przodu to zainteresowanie twoją osobą leci na łeb, na szyję. Chyba, że przygarnie się matkę.Miałem co prawda jeszcze koleżankę, co mogłem z nią popisać, a 12 lat temu się spotkaliśmy. Ale już nawet jej nie ma.Owszem, brakuje czułości, brakuje tej fizycznej bliskości, brakuje się mieć z kim podzielić bzdurami każdego dnia, źle się czujesz zajmując cały stolik w restauracji, idąc samemu do kina, gdzie wokół dużo par. Stach bierze na myśl, że kiedyś się nie obudzę i nawet nikt się nie zorientuje (a chory układ immunologiczny, serce, skóra, oczy). Ale jakbym miał się tym przejmować tak głęboko, że depresja by wjechała na pełnej, to szkoda życia. Pocieszam się krzykiem u sąsiadów, pocieszam się zdarzeniami, których dzięki temu uniknąłem, oraz tymi, których mogłem doznać.A czego nie warto już? Mieć konta na portalu randkowym, chodzić na szybkie randki - to tylko podłamie szybciej człowieka, niż przyniesie cokolwiek innego. Zdrowiej się pogodzić i korzystać. Znajdywać to co cieszy, szukać pozytywów swojej sytuacji i nie robić już nic na siłę.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Zmień miejsce zamieszkania, ja podróżuje po kraju- taka praca, średnio co 2-3 lata zmieniam miasto. Jak bym siedział w rodzinnym mieście był bym sam, pozostań przy swoich pasjach. Alkohol to zło - ja od 6 lat nie piję, tylko siłka i samodoskonalenie. Szczerze polecam. Trzymaj się brachu.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Po 30-40 latach jak masz wszystkie klepki, nic nie będzie dla Ciebie problemem i nic nie będzie Ci przeszkadzało. Mózg dojrzewa i wpadasz w stan pozytywno-neutralno-obojętny.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Bardzo łatwo , 1 była ze mną tylko po to żeby wziąć ślub i mieszkanie na kredyt ( chwała Bogu nie dałem się jej na to namówić bo pomimo że oboje zarabialiśmy nieźle to się okazało że i tak po ślubie ciągle nie mielibyśmy wtedy zdolności kredytowej , tyle na temat mieszkań dla młodych .... ) jak wyszło tak jak wyszło to mieszkanie kupił jej ojciec o czym się dowiedziałem wracając z pracy i całując klamkę , ona telefonów nie odbierała ode mnie za to wysłała mi SMS`a że to koniec i ona mieszka już gdzie indziej ( kobieta 30 kilka lat ).Kolejna robiła mnie w ciula przez 2 lata tylko teraz nie wiem czy to ona mnie robiła czy mną robiła w ciula innego faceta który był na wyjazdach w kółko , trudno powiedzieć.Reszty nie chce mi się nawet wyciągać( np. próby łapania mnie na dziecko które nigdy moje nie było albo próby wprowadzenia się do mojego domu na który nie jedna miała chrapkę żeby na końcu mnie stąd wyrzucić ) , innymi słowy po takich przeżyciach człowiek ma gdzieś te głupie baby i zaczyna cieszyć się spokojem :).
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Drogi Mirasie. Jestem świadomy, że temat jest oklepany, spopularyzowany i przez to spłycony/strywializowany, jednak mimo to gorąco zachęcam Cię do przejścia indywidualnej Psychoterapii. Nie bezefektywnej rozmowy z psychologiem, tylko Terapii u Psychoterapeuty.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
trzymaj się, i zmień tok myślenia, może pomoże, pozdro
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
potrzebuje kogoś bliskiego, kogoś w kim będę miał wsparcie - wyobraź sobie, że inni potrzebują Twojej pomocy, wtedy będzie o wiele łatwiej. Z osoby potrzebującej pomocy, staniesz się pomagającym, zmiana mentalna.z kim będę mógł pogadać - mów do siebie samego, to znaczy możesz sobie wyobrazić, że z kimś rozmawiasz, koniecznie na głos, inaczej nie zadziała.wyżalić się kobiecie i tak nie mógłbyś się wyżalić, one nie chcą tego słuchać, obrzydza je słaby mężczyzna. Jeśli potrzebujesz się komuś wygadać to albo psycholog (może być psycholożka) albo kumpel.dzielić chwilę tutaj nie ma odpowiedzi.przytulić, pocałować.. nie interesuje mnie seks Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale takie rzeczy to tylko nastolatki, dorosła kobieta woli seks (ewentualnie umizgi jako gra wstępna). Chyba, że jest zakochana, wtedy wszystkie czułości są dozwolone.Pierwsze 2-3 lata po skończeniu studiów jeszcze dawałem radę i mityczne "zajmij się sobą, znajdź hobby" w miarę działało. Ale już mija tyle lat odkąd jestem samotny, że nic już nie ma sensu. Załóż konto na sympatii, tam jest sporo normalnych lasek (przynajmniej było przed pandemią). Kilka prostych rad:- nigdy nie okazuj słabości, musisz udawać, że jesteś twardy i nic Cię nie rusza. - nie może Ci za bardzo zależeć, kobieta automatycznie odbierze to jako desperację.- jak nie wiesz jak zagadać napisz jakiś losowy ciąg znaków w stylu" fjkf" prawdopodobieństwo, że laska odpisze, jest podobne jak gdybyś napisał coś sensownego (sprawdzone). Działa także zaczepna krytyka, byle konkretnie i krótko. Kluczem jest, aby wyróżniać się od innych.- nie musisz mieć zdjęcia żeby się umówić, jak mnie laska pytała dlaczego nie mam zdjęcia, to jej odpowiadałem, że nie lubię jak jest zbyt łatwo.- Pewność siebie to podstawa. Tylko nie kłam w kwestii faktów, jak Cię zacznie o coś wypytywać, to mów prawdę albo odmawiaj odpowiedzi, kłamstwo ma krótkie nogi.Powodzenia
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Miras, jestem po 2 zwiazkach, z ktorych pierwszy byl calkiem poczatkowo udanum malzenstwem, drugi natomiast - przekornie dluzszy - rowniez zakonczyl sie w atmosferze ludzkiego dramatu (nikt nie zginal zeby byla jasnosc).Po pierwszym zrobilem tak jak piszesz - hobby, ktore zmienilo sie w prace itd. Nastaly czasy prosperity - jak w wypokowej opowiesci z rodu MGTOW.Drugi zwiazek - „to bylo to!”. 7 lat zakonczone w jeden dzien.Problem w tym, ze znajac cały gnój po numerze 1 i rozsypce nie chcialem isc w te strone - to niszczy czlowieka. Jestem obecnie sam prawie rok, analizujac poprzednie lata, zwiazki, sytuacje itd. Doszedlem do zaskakujacego i przerazajacego wniosku, ze nie jestem sam od (jak pisalem) prawie roku, ale od zawsze.Tak jak piszesz, zwiazek to deal gdzie oparcie w drugiej osobie, szczerosc, wzajemna pomoc, zrozumienie i szacunek jest absolutną podstawą.Ostatnie jest sumą porzednich - mam wrazenie ze nie zaznalem tego ani razu i mowiac o samotnosci doszla do mnie mysl, ze lepiej byc samemu niz w zwiazku gdzie samotnoac jest codzienoscia. Do sedna - przestac szukac.Nie szukaj osoby dla siebie, ale badz osoba z ktora kobieta jakiej szukasz chcialaby byc.Nie wiem jaki masz level, ale ja zrozumialem to stanowczo za pozno.Powodzenia, 3m sie i nie poddawaj. Mimo wszystko warto. Pzdr
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
meeee meeeee potrzebuje kobiety beeeeeeeeeeeeeeeepotrzebuje faceta beeeeeeeeeeee meeeeeeeeeee bo on zapełni moją pustke meeeeeeeeeeeee tak wyglądacie wszyscy jak dzieci chce to chce tamto by poczuć się lepiej samemu/samej ze sobą meeeeeeeeeeee jak dzieci dosłownie potem się dziwicie dlaczego nikt was nie chce jak jesteście do bólu needy af( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mamy inne problemy. Zresztą i tak by cię zdradziła, więc po co się łudzić.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Jak wy funkcjonujecie bez kobiety starsze mirki?
To proste, radykalnie zaakceptowałem fakt, że zdechnę ze starości jako bezpotomny prawiczek, tak jak radykalnie akceptuje się śmierć bliskiej osoby i żyje się dalej. Poszedłem w MGTOW i teraz jedyną osobą o jaką musze się troszczyć jestem ja sam. Dzięki temu żyje jak chcę, robie co chcę i kiedy chcę i nie muszę tego z nikim konsultować ani chodzić na kompromisy.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clp4effuf03hb0m5bc4rqw6ro

Dodane: 18 listopada 2023 - 19:45:04
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu