Opublikowane
Mam prawie 30 lat i jakieś to wszystko nie wiem... czuję że najlepsze lata (których nie wykorzystałem dobrze) mam już za sobą. Mentalnie już jestem dziadem i nie mam siły by zaczynać coś nowego, często fantazjuje i tworze sobie w głowie alternatywne scenariusze jakbym mógł kiedyś inaczej pokierować swoim życiem. Jest też cząstka mnie, która mówi żebym chociaż trochę nadrobił straconę lata i zaszalał skoro mam na to jakieś fundusze. Z zazdrością patrzę na starych znajomych i rówieśników.. ich kariery, rodziny, dzieci, fajne życie, podróże, mieszkania, niektórzy własne firmy. Każdy żyje teraz własnym życiem i poszedł do przodu a ja nadal potrafię wypić kilka piwek i śledzić ich losy na fejsbuku, instagramie.. Nie wiem co o tym myśleć, jestem w jakiejś próżni.

Dołączone mediagrafika

518a1681f20374f51da968eb0153f3ef
1611

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Po 30. zacząłem i skończyłem magisterkę na dobrej uczelni za granicą (po zaocznych studiach w Polsce) i również za granicą ozpocząłem pracę w nowym zawodzie. Teraz myślę o dalszym dokształcaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Panie, ja mam level 33 na karku. 30 lat wypadło mi w okres pandemiczny akurat jak zaczęło się to całe szaleństwo z lockdownami. I wtedy miałem podwójnego doła i podobne przemyślenia do Ciebie. Że już nigdy świat nie będzie normalny i straciłem swoją młodość i gdybym wiedział, że będzie pandemia itp to bym inaczej sobie życie ułożył i bardziej się nim cieszył. No ale pandemia się skończyła a ja rok temu poznałem zupełnie przypadkiem w jakimś pubie dupeczkę w moim wieku która jest mega ogarnięta, zwiedziła pół świata i koleje pół też chce zwiedzić. A ja też przez 30 lat odkładałem i szkoda mi było że to inflacja zjadała.Więc zaszalałem i zacząłem z tą dupką jeździć sobie. W ciągu półtora roku odwiedziłem Nowy York, Malediwy, Albanię, Wietnam, Rzym, Niemcy, Hiszpanie, Izrael.Życie potrafi cholernie zaskakiwać. Jedyne co to musisz dawać szansę szczęściu.I zostać Yes Manem. Ja moją poznałem tylko dlatego, że poszedłem na imprezę na którą nie miałem kompletnie ochoty iść i do ludzi których słabo znam. Zmusiłem się i pykło.Czasami nawet warto samemu gdzieś wyjść na miasto i dać szansę, że wpadniesz na kogoś ciekawego. A tindery i inne gunwa to tylko w depresje wpędzają. Ewentualnie jak masz jaja to olej babki i sam się rzuć w wir podróżowania.Najpierw jakieś All Inclusive a potem samemu. Raz się żyje chopie..
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cloifu0gv01qb0mm0n4nxxk4w

Dodane: 3 listopada 2023 - 10:53:27
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu