Do tej pory brałem wszystkie wpisy o inflacji wymagań różowych na rynku matrymonialnym jako heheszki. Tekst w stylu "180 cm? na stare to by było 170 cm, teraz minimum to 190 cm" był dla mnie równie trafny jak wpisy @bigkahunadick odnośnie 19cm mikrusów.opis odnośnikaJako, że tinder udostępnia dane swipów i matchy, to porównałem sobie liczby gdy korzystałem z niego zgodnie z zaleceniami (wiosna '22 do jesień '22):- tylko różowe mniej więcej z mojej (ta.. jasne) ligi, żeby nie niszczyć sobie ratingu odrzuceniami od +8/10.- grube out- dzieciate out- karyny outoraz z okresu gdy korzystałem z niego na wyjebce (jesień '22 do teraz):- wszystko w prawo, chyba że będę miał refleks i wyłapię grubą/karynę instant, to w lewo.link do grafiki: https://imgur.com/a/pTuNUaX(na tym wspaniałym portalu nie mogę dodać obrazka linkiem, a mirkoanonim nie pozwala załączać pliku z dysku)Skąd ta zmiana: Korzystając "prawidłowo", miałem match ratio ~4% (1/25), co dla mnie oznaczało, że z każdych 25 sekund spędzonych na sprawdzaniu profili, 24 jest zmarnowana na różowe, które i tak dały mnie w lewo.Sprawdzanie tylko zmatchowanych różowych jest zdecydowanie bardziej efektywne (tak z 25-40 razy ())Okazuje się, że nie mając prawie żadnych wymagań, match ratio spadło mi do 2,5% (1/40).Więc taki sam profil (nie zmieniałem go od początku), w 2022 było w stanie zaakceptować 1/25 różowych, to w 2023 tylko 1/40 go zalikuje (wliczając w to grube i samotne matki).Trochę danych o mnie:Wzrost: 190cmCharakter: wg photofeeler 7/10, czyli pewnie 5-6/10Miasto: Warszawa#tinder #rozowepaski #logikarozowychpaskow #wykop30plustrochę też #przegryw chociaż się cykam, że za +190 cm i więcej niż 0 matchy, mirki ze świętego tagu każą mi wypierdalać.

