Dlaczego w tym kraju tak ciężko znaleźć kobietę?! Dla mnie znalezienie jakiejkolwiek to jakaś abstrakcja, aberracja, przedsięwzięcie na skale lotu w kosmos. Może to wiek jest tutaj przeszkodą (29 lvl) bo przecież od zawsze byłem przeciętny ale to wystarczyło żeby chociaż spotykać się z chociaż jedną na rok, kiedyś.. zawsze miałem z tyłu głowy, że przecież w pracy można poznać, na ulicy, gdziekolwiek. Życie zweryfikowało, że właściwie to nigdzie nie udaje mi się poznać. Począwszy od portali randkowych do realnego świata, gdzie jeśli uda mi się jakąś poznać (np. osoba w pracy) to jest zaręczona/zamężna. I co ja mam robić? Życie samemu mi się nie widzi jakoś, ciężko mi odpuścić a latka lecą.

