Opublikowane
tldr; Mieszkam i pracuję w pieszej odległości od ex, nasz związek był kilkuletni, ale znam ją od kilkunastu lat i traktuję trochę jak daleką rodzinę. Czasami się widujemy mimo że ona ma już kogoś, ale nic między nami nie ma. Rozmawiamy o bardzo specyficznych zainteresowaniach (jesteśmy naukowcami), trudno całkowicie porzucić taką znajomość nawet ze względów merytorycznych, poza tym żadnych krzywd sobie nie wyrządziliśmy. Ja chciałbym spróbować z nowym związkiem, pytanie czy da się wytłumaczyć moją sytuację potencjalnej nowej różowej, czy powinienem się przeprowadzać (ale mieszkania własnościowe), czy powinienem zrywać całkowicie kontakt z ex. Kiedy i czy w ogóle powinienem o takiej sytuacji wspominać nowej partnerce?::::Czy to może być problemem dla nowego związku, że moja eks mieszka 500m dalej na tej samej ulicy, idealnie po środku drogi do mojej pracy? Zarówno jej jak i moje mieszkanie są własnościowe więc nikt się nigdzie indziej nie wyprowadzi, pracy zmieniać też nie zamierzam bo jest bardzo dobra. Znam ją od 15 lat, byliśmy przez 5 lat razem ale nie wyszło, za szybko zaczęliśmy zachowywać się jak stare małżeństwo, od 3 lat nie jesteśmy w związku. Traktujemy siebie trochę jak kuzynów, niczego romantycznego od siebie nie chcemy. Mimo że mieszkamy blisko to jeszcze nigdy nie minęliśmy się przypadkiem na ulicy, to duże miasto i gęsta zabudowa.Ale raz-dwa razy w miesiącu spotykam się z eks na kawę lub na spacer żeby pogadać, zarówno z jej inicjatywy jak i z mojej - upewniałem się czy aby na pewno nie ma mnie dość, sama proponuje spotkania. I gadamy głównie o pracy (pracujemy w różnych miejacach, ale robimy to samo), bo oboje jesteśmy ekspertami z niszowej dziedziny (naukowcy), możemy wręcz konsultować pewne rzeczy między sobą.Ona ma nowego partnera już od ok. 2 lat, nie poznałem go ale coś tam czasami o nim słyszę. Ja jestem singlem, spędzałem czas dość produktywnie nad swoimi projektami zawodowymi, ale zaczynam powoli kogoś szukać.Czy to duży problem, że mieszkam na tej samej ulicy co była dziewczyna i że raz na jakiś czas się z nią spotykam, głównie dlatego że mogę pogadać z nią o rzeczach o których ma pojęcie może kilka osób w kraju (i z wzajemnością)? Mieliśmy wspólne zainteresowania ale po prostu nie nadawaliśmy się na partnerów. Zastanawiam się czy takie coś mnie skreśla od razu w oczach wielu różowych. Z drugiej strony uświadamiam sobie, że wiele ludzi mających dzieci z poprzednich związków przecież praktycznie przez całe życie widuje się z byłymi mężami, żonami mimowolnie, dzieląc się opieką itd., i jakoś tak ludzie żyją. A ja żadnych dzieci nie mam, więc chyba nie jest tak źle. A może jednak powinieniem zerwać kontakt, moze wręcz przeprowadzić się? Wewnętrznie w ogóle nie czuję takiej potrzeby, ale nie wiem jakie spojrzenie by miała druga osoba.#rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #tinder #randkujzwykopem #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #wykop30plus

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy OP powinien coś zmienić w życiu żeby nie być skreślonym na wstępie?

Odpowiedzi

Nic nie zmieniaj, wytłumacz sytuację nowej
Nic nie zmieniaj, nie tłumacz nowej
Przestań rozmawiać z ex
Przestań i przeprowadź się
It's over

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clmzjuf0j016m0mdi2ds76hhc

Dodane: 26 września 2023 - 01:58:25
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy