Mirki, mam trochę problem. Jakiś rok temu poznałem pewna dziewczynę, od początku był między nami dobry vibe, szybko w sumie zostaliśmy para…nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło, żeby tak szybko to poszło. No i tak przeprowadziła się do mnie, bo akurat to ja mam dom…a ona mieszka w innym mieście. Poznałem ja z moim synem (który mieszka u mnie co drugi tydzień) i moja rodzina. Ale jakiś czas temu zaczęły się jakieś pojebane rzeczy dziać. Po pierwsze, pare razy gdzieś pojechaliśmy za granice, gdzie dokładałem się jej, czy do biletów, czy hotelu. Ona nie zarabia jakiś kokosów + ma remont…



























