Widzę #blackpill przeżywa ostatnio renesans i od kilku lat jest modny na wykopie. Serio ludzie znów wymyślają koło na nowo, dorabiają do tego ideologie i kościoł wiernych? Od wieków nic się nie zmieniło w kontekście relacji damsko-męskich ale nagle powstali wielcy oświeceni freethinkerzy a reszta poza nimi to ciemna masa. Serio myślicie że mężczyźni nie wiedzą o co chodzi w relacjach? Każdy doskonale wie dlatego kombinuje na różne sposoby i nadrabia czymś innym (np. hajsmaxxing) i każdemu o dziwo się jakoś udaje ostatecznie poznać. Byle przeciętniak zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji…








