Ten wasz #redpill to można potłuc o kant pewnej części ciała. Z tym pojęciem spotkałem się jakieś 5 lat temu jak miałem 25 lat i uwierzyłem. W końcu nawet sensownie to wyglądało tzn. czym bardziej ogarnięty koleś tym tzw. "lepsza partia" i można nadrobić braki w aparycji tymże właśnie mitycznym ogarnięciem. Tak więc uwierzyłem w te "obietnice" i zrobiłem z siebie #programista15k . Mimo że mnie to nie jarało nigdy to miałem zdolności do majzy i generalnie do szybkiej nauki. W 4 lata z 3,5k w php-januszex sp.zoo awansowałem na 15k w dosyć znanej firmie w krk. Zrobiłem wszystkie możliwe do zrobienia poprawki wizualne tzn. wybielanie zębów, dermatolog, barber, soczewki, modne ciuchy, dodatki, najnowszy smartfon itd. I nic się nie zmieniło. Na #tinder dalej 5 par na tydzień z których i tak do niczego nie dochodzi #ghosting. Myślę jedynie jeszcze nad samochodem mimo że go nie potrzebuję. Mam sporo oszczędności + dużą zdolność na leasing bo działam teraz b2b więc mógłbym wziąć spokojnie coś za 250-300k. Ale jakoś mi sie nie chce wierzyć że to by coś zmieniło. Coraz bardziej myślę o #sponsoring bo mieszkam w studenckim i pewnie jakaś chętna by się znalazła. Ale boje się że to tylko pogłębi mój już mocno postępujący upadek. Nie jestem typowy #przegryw bo miałem jeden związek w przeszłości ale to był taki szczęśliwy traf jeszcze sprzed popularyzacji tych wszystkich zrypanych apek randkowych. Nie wyglądam też jakoś źle, żadnych defektów, włosy gęste, wzrost ok, ale jak widać przeciętność nie wystarcza.

