Odnośnie tego wpisu przypomniałem sobie pewną historię sprzed lat, którą chciałbym teraz wam opowiedzieć.Otóż miało to miejsce w klasie 1 gimnazjum - rok 2011. Raz w tygodniu (wtorek) mieliśmy taki przedmiot jak zajęcia techniczne. Przedmiot ten prowadziła nauczycielka, która była typową nawiedzoną feministką z czym absolutnie się nie kryła i najzwyklej w świecie dziewczyny traktowała lepiej niż chłopców.Do klasy chodziłem razem z taką dwójką co byli kuzynami - w imię anonimowości…