Mam taka mini zagwozdkę: Mianowicie w mojej firmie dość często szefostwo urządza imprezy. Nie lubię chodzić niestety na takie rzeczy. Wszystko jest motywem do picia i w razie co karane milczeniem.Ale dobra, może zacznijmy od początku jak wyglada ta impreza: Na początku wszyscy dostają w googlecalendar zaproszenie. I maja maksymalnie 5 dni na kliknięcie tak lub nie. Szefostwo pogania. Niestety najgorsze w tym zaproszeniu jest słowo niespodzianka. Może to być cokolwiek.. od zwykłej kolacji, po sportowe wymysły, aż po pajacowanie, w którym nikt nie ma ochoty brać udziału. Dlaczego? Bo nikt…
