Siema,Zmieniłem pracę po wielu latach (ponad 10) w fajnym miejscu (nie dla kasy, a dlatego, że zamykały się projekty - tej firmy już prawie nie ma w PL), i w nowej pracy po 5 miesiącach mam już wszystkiego dość.Nikt mnie nie wdrażał, nikt nie pomaga, wszystko wydzieram sobie sam. Czuję dużą niechęć. Ciężko mi się śpi w nocy. W zespole atmosfera też niedobra. 1 osoba z teamu są na wypo, menago stosuje mikromenadżment lvl hard. 'Pomoc' na granicy mobbingu, ale nie winię kolegów bo przepracowani. Toksyczny menago w pakiecie.Kasa: miałem 12k brutto, mam 13k brutto. UoP. Żaden Rockefeller ze…