W tym roku zima przyszła późno, jesień była długa i ciepła a ja... umarłam w środku.Życie potrafi bardzo rozczarować. Najgorsza jest świadomość bezsensu egzystencji. Skąd zaczerpnąć na nowo chęci do życia? Jak zmusić swój mózg do względnie normalnego funkcjonowania?Zlepek komórek tworzy podwaliny naszego życia. Już na starcie mamy ze sobą koszyk genów które nas w pewien sposób definiują. Dużo pracowałam nad sobą, rozwijałam się, uczyłam. Kiedy ośmieliłam się pomyśleć, że może jednak moje życie nie jest takie bezsensowne i bezwartościowe, kolejny raz dostałam psztyczka w nos. Właściwie to już nie był prztyczek tylko kop tak mocny, że straciłam sens życia. Egzystuję... Ciało mi się poddaje, głowa nie wytrzymuje. Ciągłe poczucie lęku i niepewności jest wyczerpujące, dominującym uczuciem jest smutek i przygnębienie. Chciałabym poczuć się dobrze. Od bardzo dawna się tak nie czułam. Walczę, ale czuję, że przegrywam... Co sprawiło, że udało Wam się odzyskać chęci do życia i zaufanie do ludzi? Podpowiedzcie proszę...#zwiazki #zdrada #mobbing #logiganiebieskichpaskow #logikarozowychpaskow zalesie #pytanie

