Mirko Anonim

#samotnosc

Strona 3
Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Czego najbardziej żałujecie jako #przegryw? Bo ja momentu kiedy byłem nastolatkiem i ery sprzed instagrama, tindera i innych. Uważam z perspektywy czasu że mega łatwo było o relacje i związki tylko byłem strasznym retardem jak na tamte czasy i nieśmiały. Konkurencja też była malutka - każdy tak samo brzydki, tego samego wzrostu, ubrania jakby matka kupowała a wielu przecież nie było jeszcze zainteresowanych dziewczynami bo wolało z kolegami grać w piłę albo grać cały dzień na kompie. Jeszcze często jeździłem na wieś w lato i jak sobie przypomnę ile sytuacji mnie ominęło albo ile nie umiałem…
257821_dziewczyny_rowery_jezioro
W mediach głośno o epidemii samotności i ogólnie kryzysie zdrowia psychicznego ale mam wrażenie że Polacy ogólnie nie umieją albo nie lubią w relacje. Zobaczcie ile jest wpisów o niechęci do spędzania czasu z własną rodziną na wigilii. Nieraz widziałem też wpisy że w pracy nie ma kolegów tylko znajome twarze. W przestrzeni publicznej nie ma kultury small talku. Jakieś zagadywanie do płci przeciwnej jest odbierane jako cringe albo podryw zamiast zwykłej rozmowy. Z sąsiadami nie gadamy bo wiadomo wróg. Jakby tak przeanalizować wszyskie sytuacje czy nawet przysłowia polskie które dużo mówią to…
Jakiś czas temu napisałam ten wpis o przerażającej wizji samotnych świąt #samotnosc #depresjahttps://wykop.pl/wpis/84291579/jak-przetrwac-swieta-w-samotnosci-https-mirko-pro-Wprawdzie dopiero Wigilia i jeszcze kilka dni przede mną, ale zaliczyłam już kilkudniowy obowiązkowy urlop, więc wyzwanie jest mocniejsze niż mi się wydawało - odpadły godziny spędzone w pracy. Jak to przetrwałam? Tabletki nasenne w połączeniu z antydepresantami dały mi mocne uczucie odpoczynku. Pozaliczałam wszystkie biurokratyczne sprawy, jakie się tylko dało, plus wizyty lekarskie, dentysta i pobieranie krwi. Dało…
Może mi ktoś powiedzieć jak wyglądają wigilie w polskich domach? Faktycznie ktoś pije wtedy alko i wypytują kiedy znajdziesz dziewczynę? Chciałbym coś takiego przeżyć, wydaje się zabawne. Ciekawe na ile to wszystko z memów to prawda. Zawsze święta spędzałem w bardzo małym gronie, rodzina bardzo mała i też nie gadają ze sobą za często to nigdy nie miałem okazji przeżyć prawdziwej rodzinnej wigilii. Jak u was to wygląda?#swieta #wigilia #polskiedomy #samotnosc #przegryw
hq720
Gdzie trzydziestoparoletni chłop ma szukać kobiety? Oczywiście najlepszym rozwiązaniem od zawsze są częste interakcje czyli głównie szkoła/praca. Szkoła już minęła, a w obecnej pracy nie ma cienia szans na poznanie kogoś. Pracy nie zmienię bo jest bardzo dobra.Tutaj zaczyna się problem, bo z tego co można wyczytać w internecie to dołsownie każde miejsce jest złe i nigdzie nie powinieneś zaczepiać kobiety.Wszelakie aplikacje randkowe, strony czy grupy na fb to same fejkowe profile i zdjęcia wygenerowane przez ai przeplatane z profilami ukrainek szukających męża dla stałego pobytu.#zwiazki…
#przegryw #blackpill Co wy macie z tym rynkiem matrymonialnym? Jakaś zbiorowa histeria od lat i każdy ekspert od natury kobiet, mowy ciała, tego co kobieta myśli, czego chce i nawet z kim cie zdradzi a... z drugiej strony każdy przyznaje że nie ma doświadczenia z kobietami a na żywo nie zagaduje bo to nic nie da xD. Jedyne źródło "prawdy o kobietach" to jakieś opisy tindera dla beki czy prowokacyjne tiktoki żebyście nabijali wyświetlenia. Zróbcie sobie panowie reality check i obczajcie np. fotografie narzczeńskie jakie tam jest stężenie typowych wykopków a jednak mają narzeczone. Dziwnym…
sesja-narzeczenska-jesien
Prawdą jest że na wszystko jest odpowiednie miejsce i czas. Zarówno dla kobiet i mężczyzn najlepszy moment za poznanie partnera życiowego to okres szkoły i studiów. Nie ma co ukrywać że z 3/4 jak nie więcej par poznaje się w ten sposób. Dlatego trochę nie rozumiem narzekania #przegryw że są sami, nikt nie chce czy nie zostało nic na rynku. To pytanie co wy do cholery robiliście przez ten czas? Bo można ten okres przebimbać a można tak jak większość jednak już zacząć się rozglądać za kimś i coś budować powoli. Jak ktoś nie ogarnął sobie za wczasu partnerki no to co dziwnego że nagle w wieku 30…
Czy rzeczywistość nie jest czasem przyjemną odskocznią od ineternetowego skrajnego blackpilla? Bo generalnie walczę z samotnością i ostatnio staram się coraz częściej wychodzić z domu. Jestem zdziwiony ile zwykłych typów ma dziewczyny na ulicach i to całkiem fajne. Jasne że teraz chłopy po 16-19 lat to bardzo wysocy i inny level niż kiedyś ale jednak sporo takich 24-35 to jednak średni wzrost i bardzo dużo poniżej 180 a jednak mają partnerki. Wgl jestem też zdziwiony że jest o wiele więcej par niż kiedyś gdzie oboje są równego wzrostu i coraz częściej widzę gdzie kobieta jest trochę wyższa.…
Jak sobie poradzić z samotnością?Mieszkam sama pół godziny drogi od miasta wojewódzkiego. Nie mam znajomych ani rodziny. Pracuję głowie z domu. Aktualnie całymi dniami nadrabiam filmy i do sprzątania słucham audiobooki. Zaczyna się robić ciężko, bo nie mam do kogo otworzyć gęby. Napisałabym do kogoś chociaż esemeska, jaki fajny serial widziałam albo że mi dobry obiad wyszedł. Nie mam ani jednej osoby, która by się interesowała, czy ja żyję. Na co dzień temat zaakceptowany i odstawiłam wiele szopek, żeby złamać samotność - zagaduję do sąsiadów, kolegów z pracy, starych znajomych. Chwilkę uda…
#samotnosc #relacje #wroclawHej, szukam towarzystwa dziewczyny (25-35) do spokojnego spędzenia czasu — rozmowa, spacer, zwiedzanie.Myślę o krótkim wyjeździe do Wrocławia (2–3 dni), bez randkowania i bez presji.Najpierw rozmowa online lub telefon, potem ewentualnie spotkanie.Jeśli komuś to pasuje - zapraszam. ;-)
Czemu kobiety tak bardzo narzekają na pracę w domu? Mówię tu o parach bez dzieci. Ja jako stary #przegryw potrafię ugotować jakieś ciekawe dania na kilka dni wprzód to ile to zajmuje, max 30 min? Od prania jest pralka, już nikt nie pierze ręcznie. W wielu domach jest teraz nawet robot do odkurzania ale bez przesady że ludziom w klitkach 60m2 sprzątanie zajmuje pół dnia, co oni codziennie wszystko czyszczą na błysk? Może to nieumiejętność zarządzania czasem i obowiązkami? Wiele w internecie tak to przedstawia jakby praca w domu to był jakiś drugi etat a ja jako samotny chłop robię dokładnie to…
Eh Mirki i Mirabelki, żyję, ale co to jest za życie. Samotność ssie. I to nie to, że nie umiem sobie zorganizować czasu, ale zwyczajnie brak obok tej najważniejszej osoby, do której można się przytulić, z którą można porozmawiać, porobić coś wspólnie.Trzymajcie się, samotnicy. Przesyłam wam dużo ciepełka.A ci, którzy są w związkach z miłości, niech docenią swoje drugie połówki. Przytulcie je, dajcie całusa bez okazji. To takie fajne kiedy komuś na was zależy.#samotnosc #feels #smutnazaba #zalesie #tfwnogf #tfwnobf
Para moich najlepszych (w sumie praktycznie jedynych) przyjaciół zaciążyła. Powinienem się cieszyć ich szczęściem, ale jakoś nie potrafię bo boję się, że to oznacza dla mnie powrót do #samotnosc
Najgorszy dzień w roku dla #przegryw to sylwester. U mnie zatacza się koło przegrywu, bo co roku planuje że teraz będzie inaczej, może coś się jeszcze odmieni. Szykuje się do niego pod kątem jedzenia, picia a nawet robię rozpiskę celów na nowy rok. Oczywiście zero znajomych więc spędzam go w domu. Z początku dnia jest fajnie bo mam plany co chcę zmienić żeby ten rok nie było znów taki sam, oglądam sobie relacje z innych krajów, czytam posty/śledze FB i czuje ten klimat, że coś się dzieje, coś się ma wydarzyć. Potem nadchodzi wieczór i zaczynam pić alkohol, jeść dobre rzeczy. Chwilowy wzrost…
maxresdefault
Czy w polskiej manosferze #blackpill nie jest czasem zbyt skrajny? Bo to że wygląd jest ważny to wiadomo od tysiącleci, nic nowego. To że na ulicy można spotkać przystojnych gości to też nic nie znaczy, skoro można spotkać 5x tyle przeciętnych i nadal mają partnerki. Często czytam, że te wszystkie pary znajomych, sąsiadów, w pracy, na ulicy które widzimy to "pewnie poznali się dawno", "przypadek", "pewnie nadrabia czymś innym", tylko dziwnym trafem bardzo sporo tych przypadków. Według mnie błędnie mówi się o proporcjach 20/80 - tylko 20% topki mężczyzn ma kobiety. W dzisiejszych czasach…
Chyba to już przetrawiłem na tyle, że mogę o tym napisać względnie bez emocji.Jakiś czas temu wpadły mi w ręce papiery rozwodowe moich stworzycieli. Po przeczytaniu tego szamba jedyną refleksją jaką miałem w głowie było pytanie, kto był bardziej zjebany? Ojciec, który do ślubu nigdy nie pryczył, ale dla równowagi potem wpadł w seksualną manię i gdy matkę coraz częściej bolała głowa, zaczął chodzić na boki. Czy może jednak matka, która w tym momencie zaczęła wykorzystywać mnie i brata jako narzędzie do różnego rodzaju emocjonalnych szantaży na ojcu...Jak dobrze wiemy, robienie z dzieci…
Plan na #wychodzimyzprzegrywu w 2026, proszę o ocene i porady:- więcej sportu, ruchu, może jakaś siłownia, spacery, rower, basen (schudnięcie + lepsza sylwetka)- dieta (mniej fast foodów, bardziej różnorodnie, większa kontrola tego co jem i ile)- ograniczenie alko (całkowite wyeliminowanie raczej niemożliwe)- być bardziej pozytywną osobą, myślenie pozytywne- nauka innego języka obcego niż angielski- szkolenia online żeby ogarnąć pracę zdalną albo hybrydową z biura- szukać interakcji z ludźmi, relacji, nowych znajomosci - więcej czasu na hobby albo pożyteczne rzeczy niż doomscrolling…
MicrosoftTeams-image344cdf6535ccf64a8782facd665288467e70521bd3de8d7d86cf9a90f9499f10
Czy jest coś gorszego niż przekroczenie 30 lat jako chłop? Rynek matrymonialny można porównać jak pójście do piekarni wieczorem - nie ma nic albo ostatnie dwie spleśniałe twarde bułki. Powiem więcej, możesz posłuchać wszystkich rad, wziąć się za siebie bardziej niż kiedykolwiek, aktywnie szukać a nie tylko czekać, tylko po prostu nie ma gdzie w tym wieku... - Na apkach randkowych o młodych zapomnij bo nie jesteś w ich widełkach a jedyne lajki jakie możesz mieć od mocno zaniedbanych samotnych matek dwójki dzieci (bo paradoksalnie zadbane samotne matki mają duże wzięcie).- Praca to w…
comment_1661288174sOQfU8Fyku7aX51JUiWb2A
Krótka piłka - gdzie szukać dziewczyn z niskim libido? Pytam serio bo to nie jest łatwa sprawa i chyba nigdy nie spotkałem ani nie słyszałem o takich i generalnie mam wrażenie że jakbym się z jakąś spotykał to tydzień, dwa, może miesiąc i pewnie jakaś by wkońcu chciała żeby ją zaprosić na netflixa i pewnie patrzyła by się jak na wariata że nie do końca jarają mnie takie rzeczy i nieco inaczej widzę relacje. Nawet w opowieściach o byłych czy przeszłych relacjach raczej każda ma dosyć silne doświadczenia w tym temacie i wątpie żeby chciała w późniejszej fazie relacji coś takiego…
Zazdroszczę kobietom relacji przyjacielskich. Stereotyp jest że kobiety rywalizują ze sobą ale to nie prawdą i jako samotny chłop dokładnie obserwuje z boku. Jako chłop ciężko mieć koleżankę/przyjaciółkę bo każda traktuje to w kontekście matrymonialnym. Jako chłop cięzko o nowych kolegów bo każdego ciągnie do lasek a nie żeby poszerzać męskie przyjaźnie xd. Zresztą nawet jak macie jakiś kolegów to ile razy wychodzicie pogadać, na kawę, do kina czy spacer? Z reguły albo utrzymuje się kontakt bez głębszych relacji albo wyjście na browar bo wszystko inne jest zarezerwowane na randki a nie żeby…
Mircy jest średnio...Dłuższy czas temu próbowałem podbić do pewnej dziewczyny. Nie będzie chyba dla nikogo zdziwieniem, jeśli napiszę, iż w mniej niż 3 minuty zostałem zgaszony jak kiep w latrynie ¯\(ツ)/¯ Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że dostaję od niej "zielone światło". W czym problem? W wielu rzeczach, na które od biedy mógłbym przymknąć oko - nie ma się co oszukiwać jako #przegryw też ideałem nie jestem... Jednak mój RiGCZ jakoś nie pozwala mi pajacować i zabiegać o laskę, która już raz mnie odrzuciła. Po prostu, ponowne wykonanie drugiego pierwszego kroku byłoby dla mnie w choooj…
Czy to normalne że mam kryzys wieku średniego (30+) i mam ochotę rzucić pracę na etacie w korpo i zaczać jakiś vanlife? Wynająć albo zbudować kampera i żyć sobie według slow life gdzieś na świecie podróżując od punktu do punktu ale z czego bym się utrzymywał to nie wiem. Może to efekt samotności? Może efekt że każdy się ustabilizował a ja nie miałem tej szansy i próbuje odnaleźć siebie? Może przemyślenia że to życie jest badziewne i trzeba żyć alternatywnie, po swojemu?#samotnosc #przegrywpo30tce #depresja #blackpill #przegryw
Pytanie do osób samotnych, po rozstaniu, odrzuconych. Jak radzicie sobie z poczuciem samotności i bycia niekochanym/niekochaną? Czy jest jakiś sposób, żeby nauczyć się czerpać radość życiową z czegoś innego, jeśli od zawsze najbardziej pragnęło się miłości?#samotnosc #milosc #feels
Też macie wrażenie że wszyscy wygrywają w to życie tylko nie wy? A przynajmniej poszli naprzód a ty utknąłeś w tym samym miejscu co 10 lat wcześniej.. Święta z rodziną - zawsze ktoś w twoim wieku kto już ma żonę, dziecko, własną firmę, dużego SUVa i zaraz jadą na kolejne wakacje. Sprawdzasz co u ludzi z twojej dawnej szkoły - i każdy fajna kariera, rodzina. Nawet te typy którym nie dawano żadnych szans i myślałeś nawet że skończą gorzej niż ty, nagle się wyrobili w pewnym momencie.Ta córka sąsiadki która jeszcze niedawno była dzieckiem - teraz wyrośnięta nastolatka i już pod jej domem…
maxresdefault
Są różne definicje #przegryw ale jak dla mnie to jak ktoś jest tylko brzydki albo tylko niski to nie jest przegrywem. Na ulicy można takich spotkać z laską i obstawiam, że inne parametry mają dobre dlatego im się udało. Wystarczy zresztą odpowiednie wychowanie, laska z prowincji gdzie znacie się od zawsze i cyk gotowe. Według mnie przegryw to mix problemów i patrząc na polskie podwórko to będzie:- kiepski wygląd ogółem (niewysoki, gruby albo skinnyfat, ulana twarz, rzadkie włosy, cofnięta szczęka, drobna budowa, szerokie lub za wąskie biodra, chude nadgarstki, duża głowa, stary wygląd albo…
#przegrywTeż tak macie że chcielibyście być w związku ale nie wyobrażacie sobie mieszkać na stałe z kobietą? Dziwnie bym się czuł, nieswojo i mocno naruszona strefa prywatności i komfortu. Tak samo kwestia spania ze sobą w jednym łóżku byłaby dla mnie problematyczna bo kurde gdzie tu jakaś prywatność? Może ktoś w #zwiazki się wypowie, bo przeciż takie spanie razem musi być niekomfortowe - mało miejsca, inne pory chodzenia spać i budzenia się i jakby nie patrzeć dwie osoby z małym pomieszczeniu to że tak powiem duszno i inne nieprzyjemne zapachy. A jednak większosć ludzi mieszka w klitkach a…
Czego najbardziej żałujecie w życiu? Bo ja że byłem nieogarnięty w momencie życia kiedy podejmuje się ważne decyzyje. Tzn. raz że nie byłem przebojową postacią by być zapraszanym, dwa że sam byłem jakiś dziwny i wolałem byle do domu i do kompa i tak zleciała mi młodość. Zmarnowałem okres studiów który jest najlepszy na poznanie drugiej połówki. Najgorsze jest to że dopiero będąc ponad 30+ dopiero ogarniam POWOLI co lubię robić, jakie mam zainteresowanie, co chciałbym studiować. Teraz w momencie gdy każdy już zakłada rodzinę a ja dopiero teraz powoli ogarniam co tak na prawdę chcę od życia.…
Zauważyliście że to mężczyźni ogólnie gorzej sobie radzą w życiu? Mam na myśli że głównie to chłopy wpadają w nałogi, kończą na ulicy, zostają bezdomnymi, mają tendencje do samotnego chlania do monitora, pisania na forach, itp.Generalnie poza tym, że kobiety mają społecznie większa pomoc to zauważyłem też, że po prostu mają jakieś zajęcie w wolnym czasie przez co pewnie głupoty nie przychodzą do głowy. Patrząc po socjalach to obojętne czy kasjerka czy pracuje w korpo to widać że w wolnym czasie jakieś siłownie/fitnessy, podróżuje, jakieś wypady z koleżankami, sporo też robi coś na boku typu…
holisticnews_Lonely_man_sits_in_an_empty_room_at_a_table_has_a__9daf0590-c75f-4d9d-aa86-a70d39906ce1
Chciałbym się was poradzić jak mogę zmienić coś w swoim życiu. Czuję się bardzo samotny z jednej strony, a z drugiej nie mam ochoty z nikim rozmawiać. W pracy nowi ludzie szybko znajdowali wspólny język z innymi pracownikami, a ja się alienowałem. Chciałbym zmienić coś w życiu, jestem rozmowny jedynie po alkoholu na trzeźwo unikam raczej rozmowy. Przez kilka lat na siłowni nie poznałem nikogo, z racji tego że nie jestem zbyt wysportowany uznałem, uznałem że powinienem czas poświęcony siłowni zamienić na coś co przynosi dochód np naukę języka. Nie jestem zbyt atrakcyjny, ani do końca zdrowy,…
Jak odnaleźć sens życia jako #przegryw? Nie mam żony, dzieci, ani żadnych zobowiązań, w dodatku mieszkam z matką więc mam dużo czasu wolnego i jakieś pieniądze a mimo to nie umiem tego wykorzystać i w wieku 31 lat czuje się na 65. Nie wiem co ze sobą zrobić, nie mam żadnego planu na siebie (mam stabilną pracę jbc). Jakby tego było mało to chodzę zgorzkniały, nic mnie nie cieszy i ciężko żebym się czymś zainteresował. W poszukiwaniu dopaminy sięgam po alko i scrolluje internet w poszukiwaniu nowego contentu chociaż to też zamula. Czasem jakieś kompulsywne zakupy jeszcze dają szybki strzał…
A co jeśli proste życie bez większych potrzeb to klucz do szczęścia? Tak jak w tym memie że nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy. Niby żyjemy w najlepszych możliwych czasach, w kraju wysoko rozwiniętym ale styl życia, presja, itp. tylko powodują #depresja i nieraz myślami chciałem żyć sobie we Włoszech, Grecji, Portugalii a może jakieś inne biedniejsze kraje gdzie też jest luz. Taki Włoch czy ma parcie na karierę, wybudowanie domu czy kupowanie drogiego auta? Chłop sobie żyje z matką, kariery w żadnym korpo nie zrobi, jakiś tam skuterek ma to żyje szczęśliwie z dnia na dzień i korzysta…
comment_16572856629zUvgkVbrwlvd4nJwIeXgS
Mam chroniczne poczucie pustki i samotności, ale to tylko jeden z wielu problemów, z którymi się zmagam. Studiuję (3 rok), mieszkam w wynajętym pokoju i zauważyłem, że bardzo źle znoszę bycie sam na sam ze sobą. Kiedy siedzę sam w pokoju, czuję się okropnie. Dobrze czuję się właściwie tylko wtedy, gdy jestem wśród ludzi. Tylko wtedy mam jakąś nadzieję, motywację, jakby życie miało sens. Gdy znów zostaję sam, widzę tylko czarny tunel.Zanim poszedłem na studia, uważałem się za samotnika, ale z czasem dotarło do mnie, że jest zupełnie odwrotnie. Problem w tym, że nie mam takich bliskich…
Mirki, wytłumaczycie mi może ten mechanizm? Czy ja mam jakieś adhd, autyzm, nerwice czy inne jakieś combo?Ogólnie to sprawa ma się tak że poznałem dziewczynę i naglę moje zycie zmieniło się o 180 stopni. Zachciało mi się żyć, zacząłem czuć taki sens życia, że jest po co wstawać, jest po co chodzić do pracy itd. Zacząłem czuć się szczęśliwy. Miałem czym zająć głowę. Niestety z dziewczyną mi nie wyszło i czuje ze wróciłem na stare tory. Wróciłem do starych schematów, czyli pracuje (na home office), a oprócz tego to nic nie robie takiego wielkiego, oprócz siedzenia na wykopie, karaczanie,…
Dlaczego jako dorośli nic nas nie cieszy? Pamiętam że jako dzieciak w sumie marnowałem czas głównie na kompie ale przynajmniej potrafiłem wciągnąć się w grę ale też miałem momenty gdy wciągały mnie inne rzeczy typu robienie jakiś modów, eksperymentowanie z gimpem, próba robienia bloga internetowego czy cała noc na czytaniu książki. Od lat nie mam weny do ambitniejszych rzeczy a nawet na głupoty nie mam ochoty typu oglądanie seriali czy gry. Dziwne bo nie mam siły nawet na ogłupiacze po najmniejszej linii oporu, chociaż w sumie to doomscrolluje i tyle żeby jakoś dotrwać do późnej godziny bez…
7100c5e235cf72374231e7f3e822db6d117fd166bbf843ec87bc73a2a829d25b
Zawsze jest tak samo panowie.. poznajesz kobietę w zwykłej codziennej sytuacji (np. praca) bo nowa osoba, bo jakiś projekt, bo inne okoliczności i jest jakimś ewenementem w stosunku do tego co przeżyłeś do tej pory. Bardzo dobrze się z nią rozmawia nawet jak nie umiesz gadać ale to nic, bije od niej pozytywna energia, inteligentna, pozytywne nastawienie, aura że chcesz z nią przebywać i każdy ją lubi. Dobra to tylko obca osoba z pracy, sprawdźmy jej FB lub IG i co? Klasyk - W ZWIĄZKU, i to nie od wczoraj ale widać że wspólne zdjęcia mieli już w 2013. ZAWSZE ALE TO ZAWSZE TO SAMO.…
Niby jest epidemia #samotnosc i kryzys w relacjach ale gdziekolwiek nie pójdziesz to same pary. Na ulicy, kino, basen, parki, galerie handlowe. To samo starzy znajomi, rówieśnicy to każdy okopany w związkach od lat. Dosłownie ciężko o kogoś kto byłby sam. Czy to nie jest tak, że nic się nie zmieniło od lat? Tzn. nadal jest 80/20 ludzi w #zwiazki ale szum medialny jest apropo tej mniejszości? Tyle gadania o jakiejś epidemii samotności ale nie wiem kogo miałoby to dotyczyć.. stare dziady? brzydkie chłopy? ale to nic nowego przecież. Teraz jak jakaś laska wypadnie z obiegu to kilka dni i już ma…
Pytanie do bezdzietnych, a nawet starych kawalerów, a nawet mieszkających z matką starych singli:na co wy wydajecie kasę? co robicie z czasem wolnym?Sam jestem w takiej sytuacji (z wyboru nie swojego) i autentycznie nigdy nie widziałem co robić z czasem wolnym i pieniędzmi. W związku z kiepską sytuacją matrymonialną nie ma sensu odkładać na mieszkanie więc nawet ten problem mi odchodzi. Tak samo za blisko mieszkam miasta żeby iść na wynajem i płacić za siedzenie samemu i patrzenie w sufit. Mogę nakupować sobie drogich trunków i fast foody ale to się szybko nudzi. Rówieśnicy z dzieciami…
Czy jakiś #przegryw próbował grindować? Wejść w #rozwojosobisty na maxa. Bo skoro nie można zmienić mordy, wzrostu, rodziny to może ktoś próbował postawić wszystko na jedną kartę i np. robić hajs, rozwijać się, itp? Ale nie dla kobiet, tylko dla siebie z czysto egoistycznych czy hedonistycznych pobudek. Sam hajs daje ogromne możliwości i fajnie nawet samemu jeździć po świecie, kupić sportowe auto, lepszy sprzęt do grania czy spełniać swoje zachcianki, marzenia. Jest różnica narzekać na swój los i nic nie robić albo wręcz staczać się na dno z każdym dniem, albo poświęcanie wolnego czasu na…
#divyzwykopem #divy #prostytutka #samotnosc #depresjaCzy wizyta u prostytutki może w pewien sposób załagodzić depresję i myśli rezygnacyjne? Nie chodzi wyłącznie o seks. Po prostu brakuje mi bliskości drugiego człowieka i chciałbym jej zaznać (choćby iluzorycznie).
Zazdroszczę ładnym ludziom powodzenia dla samego faktu, że to jest po prostu przyjemne i miłe. Pamiętam jak jeszcze próbowałem swoich sił na #tinder #badoo to z poczucia desperacji pisałem do lasek 4/10 wieki temu i gdy (jak na tamte czasy) udawało się uzyskać jakieś zainteresowanie to sprawiało mi przyjemność poprowadzenie rozmowy tak żeby się zaangażowały. Nie planowałem spotkania ale sam fakt, że coś tam próbowały podrywać, angażować się, wypisywać, jakieś opisy co byśmy wspólnie teraz robili to bardzo mnie budowało. Właściwie to byłem mega samotny i marzyłem o byciu w relacji ale samo to…
Też wam smutno jak są święta, sylwester czy walentynki? Wszyscy rówieśnicy jak co roku będą wrzucać fajne zdjęcia jak są razem, wiecie pod choinką w tych samych sweterkach, jakieś wspólne święta. Na sylwestra jeszcze gorzej bo nagle wszyscy grupowe fotki, duże grono, każdy świetnie się bawi, jakieś wynajęte domki w górach. Walentnyki to nawet nie wspomnę bo to jeszcze uderza jak chodzisz po sklepach i nawet na reklamach ciągle przypominają o tym. Zawsze co roku mówię sobie że w tym będzie inaczej i zawsze tak samo.#depresja #samotnosc #przegryw
Gdzie szukać kobiety będąc po 30? Najlepiej by było w pracy bo sporo słyszałem że tak się ktoś poznał właśnie ale już mam wszystko obczajone i żadnej wolnej u nas nie ma. Teoretycznie wiem, że można "wszędzie" ale staram się być w różnych miejscach i okolicznościach ale to jednak nie działa a przynajmniej żadna mnie nie zagadała, ani nie ciągnęła rozmowy jak była okazja. Co mam po kasjerkach chodzić i zagadywać czy co xd? Na basenie zaczpiać laski xd? Wszelkie #tinder i inne odpadają bo tam wiadomo jak jest i chyba obecnie nikt tam nic nie ugra. Najlepszy czas to imo studia ale co jak ktoś…
Czemu w wykopowej manosferze zagadywanie do kobiet czy zapoznanie to ujma na honorze i pajacerka? Tzn. jakaś dychotomia:- jesteś chadem to oczywiste że nie musisz robić nic, albo- nie jesteś chadem = musisz wykonać pierwszy krok itp., hańba, wstyd, frajerstwo, gdybyś był chadem to byś nie musiał XYZTyle było gadania jaka będzie sielanka na rynku matrymonialnym jak przyjadą Ukrainki i co? Przyjechało ich bardzo dużo a wy nic. Problem jest w tym, że można tu naściągać kobiety z całego świata ale i tak trzeba coś działać w tym kierunku żeby poznać a nie czekać aż kobieta przyjdzie do jaśnie…
maxresdefault
Skąd tyle chłopów znajduje całkiem ok laski? Zawsze się zastanawiam będąc w miejscach publicznych dlaczego oni a nie ja. Przecież próbuje już tyle lat, tyle energii wkładam żeby kogoś poznać głównie online ale też staram się pojawiać w różnych miejscach, czasem coś zagadać dodatkowo kasjerke czy w sklepie. Chodzę np. na basen i widzę tyle mariuszków z laskami. Skąd oni je wzięli? Nawet jak ktoś powie że pewnie "beciaki" to ja nawet nie mam szansy takim zostać bo nie mam okazji. Niech mi ktoś wyjaśni...#przegryw #blackpill #samotnosc #tinder
Czemu przegrywy robią z siebie takie płatki śniegu? Większość "problemów" tutaj to typowe normickie problemy ale opakowane w dramaturgię dla plusów.. Większość typów ma problemy z kobietami, ogólnie z randkami, epidemia samotności. Nawet goście w stałych związkach od lat jak wypadli z obiegu to pewnie nikogo nie znajdą. Większość nie wie o czym gadać z ludźmi, nie lubi publicznych wystąpień, stresuje się czy ma wpadki. Tak samo bardzo dużo osób ma depresje, nie ma z kim gadać, ciężko o przyjaciół a często zwodzi ich własna rodzina. Przegryw ma identyczne problemy jak normictwo ale robi z…
#przegryw #zwiazki1) Jak to jest, że ludzie potrafią być w związku tyle lat? Albo nawet po ślubie. Przecież jak się zakochujesz to zakochujesz się w osobie z wtedy gdy poznałeś - młodej, ładnej, wysportowanej, itp. Mija te nie wiem 10 lat i traci ten blask, grażynieje, może przytyje, jest starsza. Ludzie to akceptują bo miłość jednak istnieje czy są z przyzwyczajenia? Wiecie, czasem można zobaczyć zdjęcie pary z teraz i pomyśleć, że no ty byś takiej nie chciał, ale jak zobaczysz ich zdjęcia sprzed lat to fajna dziewczyna była. No właśnie była WTEDY.2) **Jak to jest, że ludzie potrafią…
#niebieskiepaski jak za bardzo nie odlecieć w zauroczeniu przy poznaniu dziewczyny? Nie będę owijał w bawełnę.. nigdy nie miałem powodzenia, zazwyczaj próbowałem swoich sił online typu #tinder i wtedy gdy ta apka jeszcze raczkowała to udawało się spotkać raz na pół roku albo rok, po czym i tak kończyło się na jednym spotkaniu i olewka od nich. Potem przez wiele lat próbowałem bezskutecznie na tych wszystkich apkach i całkowita rezynacja #samotnosc i #depresja. Teraz jestem stary #przegryw, wyprany z uczuć, zgorzkniały ale właśnie.. jedna para na jednej z apek nagle zaczęła odpisywać i nawet…
#zwiazki #przegryw #blackpillNie rozumiem do końca tej pogardy do "używanych" kobiet lub "po przejściach", zwłaszcza gdy ktoś jest przegrywem, samotność męczy i jednak chce kogoś mieć. Załóżmy, że szukam realnie w przedziale 25-30 to przecież wiadomo, że taka już ma kilka związków za sobą. W najgorszym przypadku miała też situationshipy, a w najlepszym po prostu związki ale to jest niemożliwe żeby nikogo nie miała. Nie do końca rozumiem co w tym beciakowego, zwłaszcza jak ktoś nigdy nie miał powodzenia? Wiadomo, że jak już to szukam kobiety która była w stałych związkach jak już i żadnych…
Każdy gada, ze jeszcze studiuję, chodzę po klubach, a mam robić dzieci i dom budować mając 26 lat. Jak byłem izolowany w latach szkolnych to nikt mi nie chciał pomóc zwalczyć fobii społecznej i trudności.Co za ludzie. W człowieku tylko widzą problem, a sami mu go stworzyli. Dało się wyjść z przegrywu? Dało. Ale na własną rękę będąc opóźnionym w stosunku do rówieśników.#wychodzimyzprzegrywu #samotnosc
Na ile preferencje kobiet są prawdziwe a na ile to fanaberie, tudzież własne preferencje białych mężczyzn? Bo każdy patrzy przez swój pryzmat np. chciałbym być brunetem, więc zakładam że dla każdego to będzie atrakcyjne. A mówiąc o preferencjach mam na myśli fakt, że jednak tag #przegryw skręca od lat w stronę innej orientacji a nie bez powodu kategorie #cuckold czy interracial są popularne wśród białych chłopów. Tak samo wytworzyła się jakaś bańka, że kobiety lecą na chadów i czarnych - gdzie wy tych chadów widzicie? Bo chodzę po sklepach, galeriach, kinach i widzę prostych chłopów a biorąc…
DSC_0444-scaled
Wpadłem w #depresjaRzuciła mnie dziewczyna, jestem na L4 bo mam problemy zdrowotne i zamierzam zmienić pracę. Nie mam nic nagranego więc pewnie kilka miesięcy będę na bezrobociu. Nie mam znajomych, mieszkam z rodzicami, zbyt wiele lat zmarnowałem w młodym wieku żeby wierzyć w zmianę zycia. Mieszkam w małym miasteczku, czuje się jak odludek. Dobija mnie codziennosc, dzień za dniem się przeplata. Za oknem szaro i buro. Gdzie szukać pocieszenia, gdzie szukać nadziei ? #zalesie #samotnosc
Mam 33 lata, zważywszy że jestem #przegryw daje sobie rok czasu na polepszenie swojej sytuacji życiowej. Zamierzam niedługo zmienić pracę, pójść na siłownię, kupiłem sobie samochod. Nie jestem przystojnym facetem, mam zakola, otyłość brzuszna natomiast czuje że to mój ostatni dzwonek na zmiany w życiu.Co możecie jeszcze doradzić ? Nie oczekuje, że znajdę miłość życia - w młodzieńczych latach wolałem gnić w piwnicy, grać w gierki aniżeli się socjalizować. Nie mam znajomych , mieszkam z rodzicami w ich domu. Ponoszę konsekwencje złych wyborów teraz. Chce po prostu zmiany, jakieś rady ?…
Jestem zdziwiony, że tak wielu niebieskich nie wierzy w miłość i postrzega relacje damsko-męskie dosyć zerojedynkowo i bardziej jako transakcje bez uczuć, tzn. mężczyzna oczekuje fizyczności, kobieta zasobów i w sumie tyle a reszta to bajki czy filmy romantyczne. Kurczę, to nawet ja jako chłop nie wpasowuje się w taki pogląd, bo nie oczekuje od kobiety żeby mi dawała czy coś tylko szukam kogoś ogarniętego z kim można iść przez życie, jest ogarnięty i rozumiem się na poziomie emocjonalnym. Analogicznie znam kobiety ze swojego otoczenia (oczywiście zajęte) ale takie które określiłbym jako…
Dlaczego #przegryw ciągle narzeka na swój los zamiast coś zmienić? Czy to nie aby celowe działanie, taki sabotaż samego siebie, wiecie taka samospełniająca się przepowiednia. Jest przecież tyle rzeczy które można zmienić i nie trzeba być chadem, ani urodzić sie w królewskiej rodzinie. Można być mądrzejszym poprzez czytanie książek, uprawiać sport dla lepszego wyglądu, kondycji i zdrowia, doszkalać się aby mieć lepszą pracę i zarobki, nauka języków aby poznawać nowe osoby i podróżować. No dosłownie milion możliwości...Co robi przegryw? Narzeka i nic nie robi bo i tak to nic nie da. Cały…
Nie chce kwestionować terapii/psychiatrów/psychologów ale czy to nie jest tylko forma zagłuszania problemów poprzez leki a nie rozwiązanie? Chodzi mi o sytuacje zewnętrzne. Inaczej mówiąc, to ciekawe czy zamiast leczyć #depresja lekami u #przegryw to gdyby dać im odpowiednie środowisko - kochającą kobietę, przyjaciół, normalnych rodziców, itp. Bo rozumiem leczyć jakieś swoje lęki, traumy, paranoje ale co gdy ktoś jest ukształtowany przez czynniki (a raczej ich brak) zewnętrzne? Brak relacji koleżeńskich, romantycznych, brak socjalizacji, itd. Takie zagłuszanie problemu lekami nadal nie…
jaki-powinien-byc-terapeuta
Czy jest coś takiego jak kryzys wieku średniego? Bo zawsze to kojarzy się z jakimiś 40-latkami którzy mają normalne życie (wiecie rodzina, praca, dzieci) i nagle chłop przeżywa drugą młodość. U mnie to działa inaczej bo mam 30 lat, nic szczególnego nie osiągnąłem i po prostu mam peak niezadowolenia z życia i chciałym je wywrócić o 180 stopni ale nie wiem jak. Właściwie to też chciałbym nadrobić młodość bo ją zmarnowałem i nie miałem okazji; Według mnie to prosty racuhnek sumienia i podsumowanie życia. Ostatni etap socjalizacji miałem na etapie szkolnym (jak każdy) więc od tego momentu…
mezczyzna-kryzys-wieku-sredniego
Jak blackpillowcy wytłumaczą takich ludzi jak Ćwiąkała? Gość powinien siedzieć na tagu bo wzrost, babyface, itp. a ma na prawdę fajną kobietę, wgl rodzinę, dziecko i bardzo udane życie. Zanim ktoś powie, że okej ale on jest znany i pewnie ma kasę - to oni się nie znają od wczoraj przecież i zaakceptowała go nawet zanim był sławny. Podobny case jest przy innych osobach które znasz z youtube czy innych social mediów. Ktoś też może powiedzieć, że się nie liczy bo znają się od dawna pewnie jak byli młodzi - ale to nie jest odosobniony przypadek i większość osób w poważne #zwiazki zna się od…
Ten Zuckerberg to dobrze to rozegrał (chociaż ja bym wybrał młodszą/ładniejszą na jego miejscu). Nawet gdybym jutro obudził się z wyglądem chada to przecież nadal byłbym "sobą", czyli osobą która jest introwertyczna, chce spokoju, nie lubi imprez i nie szuka panienek na raz. Dlatego zrobiłbym to samo co Zuckerberg, czyli wziął sobie jakąś mniej atrakcyjną babkę ale za to superinteligentną, co woli sobie jakieś ambitne rzeczy porobić w ciszy niż szaleć, żebym miał jednak kogoś u boku i żebym był spokojny. Nadal chciałbym robić sobie swoje w domu a przy okazji mieć miłość życia. Czasami nie…
zuck
Nie rozumiem tego narzekania że kobiety mają łatwiej (w życiu i relacjach). Tak patrząc po #rozowepaski to co druga podróżuje, jakieś kawki czy drineczki z koleżankami, imrezy. Inaczej mówiąc jeżdżą, poznawają, socjalizują się, robią kontakty. Patrząc po #niebieskiepaski to ile znacie z otoczenia takich podróżników? Większość zamyka się w piwnicy i gra na kompie. No i jaki jest efekt? Ci drudzy narzekają na samotność czy depresje a kobiety korzystają z tego co sobie wypracowały. Z chłopami to nawet taki problem, że kiepsko socjalizują się z innymi niebieskimi bo prędzej rywalizują i tak…
Mirki i Mirabelki, doskwiera mi #samotnosc. Jestem w przedziale 25-30 lat i nie wiem gdzie mógłbym poznać osoby, z którymi nadaję na podobnych falach. W duszy jestem piwniczakiem, choć normalnie chodzę do pracy, spędzam czas na mieście (samemu) i staram się korzytać z życia. Mam grono bliskich znajomych, ale nie widuję się z nimi często, a zazwyczaj to ja jestem tą osobą, która stara się podtrzymywać kontakt (pewnie, gdybym przestał, to wiele tych relacji by upadło). To nie tak, że potajemnie nikt mnie nie lubi, po prostu ludzie mają swoje życie i zauważyłem, że o ile moi przyjaciele dla mnie…
W jaki sposób można się rozwijać w wolnym czasie? Brak mi pomysłu.. #przegrywpo30tce spokojna praca pomoc w sklepie internetowym + często pozwalają z domu + mieszkam z matką xd. Generalnie sporo czasu wolnego, nudne życie. Co można robić w ramach #rozwojosobisty? Uczyć się jakiś języków, nie wiem norweski czy coś? Może jakieś programowanie? Przeglądanie social media do porzygu już mi się znudziło a gdybym miał znajomych to bym pewnie wychodził gdzieś ale nie mam. Już tyle lat zmarnowałem na scrollowaniu internetu w nieskończoność że aż mnie to męczy xd i fajnie by było coś pożyteczniejszego…
Jak to jest z tą ścianą u kobiet? Bo jestem już w poważniejszym wieku nadal sam a mam wrażenie że dosłownie żadnej wolnej. Nawet jakbym chciał zagadać do starych koleżanek ze studiów to każda już dawno okopana od lat w związku, chociaż bardziej to w małżeństwach i dzieciach. Jakieś internetowe próby to zauważyłem że nawet samotne matki to mają jeszcze większe wymagania i oczekują nadal tych samych badboyów wysokich w tatuażach ale z ojcowskim charakterem i jakimś stabilnym dorobkiem typu mieszkanie, auto, dobra praca i nie są nawet mną zainteresowane, chociaż myślałem że z otwartymi rękami…
Dlaczego mężczyźni wciąż używają #tinder jak jest tyle sposobów na poznawanie kobiet i generalnie na żywo o wiele lepiej poznać a jeszcze ciągle narzekają na tę apke? Nie przypominam sobie ani jednej sytuacji aby ktoś miał pozytywne wrażenia z tindera. Każdy kogo znam w #zwiazki to poznał się na żywo a nie przez jakieś głupoty a tutaj ludzie rozkminiają jakieś techniki czy inne mambo dżambo które tłumaczy rynek matrymonialny na podstawie apki która ma sprawić żebyś NIE znalazł nikogo a jeszcze płacił ciężkie pieniądze. Czasem przeglądając wypok widzę screeny z tindera profili to literalnie…
Przegrywy mają obsesje na punkcie wyglądu ale właściwie co by wam to dało? Zwłaszcza że mówicie, że #przegryw to coś więcej niż brak baby. No to właśnie.. jeśli nie zamierzacie być modelami to po co wam wygląd? Nie jest to potrzebne żeby osiągać sukcesy w pracy, zrobić sylwetkę na siłowni, mieć fajne hobby czy podróżować. Zwłaszcza, że nie jesteście brzydcy tylko oscylujecie w granicach przeciętności ale dla dramaturgii i lajków na tagu lamentujecie. Nawet ci przeciętni mają laski, tylko wiecie co? Im się chciało kiedyś zagadać, pobajerować a wy chcecie na gotowę. Nic nie robić i przyciągnąć…
#przegryw #przegrywpo30tce Też jesteście przerażeni jak bardzo odstajecie od nowego pokolenia co łazi teraz po ulicach, galeriacj, itp. xd? Czuje się jak jakiś boomer, który nie rozumie młodzieży a jakieś zbyt skąpe stroje u małolat wywołują oburzenie xd. Czasem człowiek wyjdzie z piwnicy i jestem w szoku jak to wszystko się zmieniło, już pomijając że teraz nastolatki wysokie, dziwaczne ubrania, to drą się siebie, głośni, pewni siebie, jakieś e-fajki, niczego się nie wstydzą i nie boją a do tego otwarci seksualnie. Ja to myślałem, że jestem na czasie bo przeglądam memy albo dowiaduje się z…
975e6ede-3729-435c-aa94-faac5bc6fd09
Jak radzicie sobie z tym że życie nie ma sensu? Cope'ujecie jakimś hobby, gierkami po pracy, a może chlejecie żeby zapomnieć, a może wgl nie myślicie o tym? Nawet jak ktoś nie jest #przegryw i ma normalne życie to przecież też jest w tym samym schemacie co każdy i większość dnia spędza w pracy, potem obowiązki w domu i najwyżej trochę czasu na pierdoły. I tak przez następne nie wiem 40-50 lat? Sam ten schemat jest przytłaczający a jeszcze ludzie mają inne problemy jak kredyty do spłacenia, nerwy w pracy, kłótnia z teściową czy dziecko zachorowało. Może ludzie nie zastanawiają się nad tym, że…
#niepopularnaopiniaNieironicznie uważam, że gdyby #przegryw odstawił internet to 3/4 by wyszło z przegrywu. Ale nie na kilka dni tylko tak na minimum miesiąc. Nagle by się okazało, że ten świat nie jest taki idealny. Ludzie na ulicach mają wady, bywają grubsi, niźsi a czasem bezinteresownie mili. Za rogiem nie stoją chady i nie czekają żeby odbić Mariuszkom ich narzeczone. Nawet sam fakt bombardowania nas treściami negatywnymi typu wojna, polityka, gospodarka, ekologia to człowiek ma wrażenie, że wszystko nie działa, nic tu nie gra i non stop poczucie zagrożenia. Nikt na żywo nie toczy…
Kilka miesięcy temu poznałem kobietę, złapaliśmy w miarę okey kontakt natomiast czasem się zastanawiam czy iść w to dalej. Spotkaliśmy się 2 razy, piszemy do siebie natomiast..Czy spotykalibyscie się z kobietą która: 1. Kilka lat temu się rozwiodła (ma 30 lat)2. Jak twierdzi ma toksycznych rodziców3. Bardzo często nie potrafi zrozumieć że mam inne zdanie na jakiś temat4. Bardzo często narzeka na swoje życie, wiecznie zmęczona, w sumie to głównie Netflix + kot po pracy.5. Wiecznie ja mam inicjować wszystko, pierwszy pisze ja, dzwonie czy proponuje spotkanie..6. Czasem zdarza jej się…
Co o tym myślisz?Wyobraź sobie, że masz 40 lat i jesteś chłopem, ktory zawiódł się na kobietach i związkach jednak czuje silną potrzebę bycia ojcem i uważa, ze byłby w tym zajebisty. Rzeczony chłop ogarnął, że istnieją usługi surogacji, gdzie przez invitro robią chłopu dziecko z jego genów na czym bardzo mu zależy. Kosztuje to 200k. Chłopa stać.Chłop wychowuje samotnie swojego potomka, ktory jest kochany przez wszystkich i wyrasta w bogatej rodzinie. Chłop uważa, że lajtowo jest gotowy do bycia samotnym ojcem.Chłop myślał o filozofii natalizmu i doszedł do przekonania, że mimo że nie…
Jak to jest, że lubię sięgać po % ale nie dla smaku, tylko dopiero wtedy gdy wejdzie odpowiednia faze to czuję że "żyje"? Im starszy tym częściej sięgam ale pamiętam, że początki częstszego sięgania zaczęły się od tego samego -> jakby brak #dopamina, brak odczuwania emocji, marazm, zobojętnianie i potrzebowałem boostować sobie rzeczywistość. Czy to #alkoholizm? Według mnie nie, bo śmiało mogę nie pić przez długi czas ale potrzebuje zamiennika typu #medycznamarihuana żeby znów "być sobą" i czerpać radość z życia. Jak wygląda moje życie na co dzień?Bez alko czy innych wspomagaczy:-…
young-man-sitting-on-the-sofa-drinking-beer-and-playing-video-games
Na wykopie narracja, że kobiety lecą na chadów, topke mężczyzn, itp. Tylko pytanie czy chodzi wam o instagramowe karyny czy normalne zwykłe kobiety?Bo ja mam inne doświadczenie i będąc na studiach małem nadzieje kogoś poznać ale okazało się że 3/4 zajęte przez jakiś Mariuszków ze swoich rodzinnych miejscowości albo dawno poznanych na etapie licealnym. Mogę teraz po latach sprawdzić i obecnie te same fajne laski ze studiów mają już rodzinę z tymi samymi chłopami. Na wykopie zawsze ktoś wynajdzie jakąś karyne z tiktoka które robi ragebaity dla wyświetleń ale co z resztą? Przecież taka fajna…
W zasadzie kieruję pytanie do osób w związkach, które nie są przystojniakami, bogaczami, osiłkami, którym by imponowała kobietom wrecz zwierzęca siła. Jak to wam się udało? Czy świat jest inny niż głoszą to incelskie tagi? Teoretycznie wiem, że one wyolbrzymiają problem, nawet jak istnieje, ale czasami widzę średnio przystojnych mężczyzn z ładnymi parterkami. I z mojego przeżartego incelską teorią mózgu zastanawiam się co decyduje. Pieniądze? To, że kobietom skończyły się lepsze opcje? Albo sparzyły się na toksycznych przystojniakach?Pytanie kierują własnie do facetów, którzy są w…
Jak to jest że jednego dnia jesteśmy beztroskimi dzieciakami i nagle budzimy się jako dorośli i wszystko przestaje cieszyć?Przecież nie miałem dobrego dzieciństwa ale moja młodość to była 1/100 obecnej #depresja i mimo, że jako nastolatek ciągle siedziałem na kompie to wszystko mnie jarało. Najczęściej grałem albo oglądałem śmieszne rzeczy ale potrafiłem też przerabiać obrazki w Gimpie, tworzyć jakieś OTS-y do Tibii, oglądać z zaciekawieniem zagraniczne teledyski i próbować tłumaczyć słowa, tworzyć playliste wakacyjnych hitów na lato myśląc że to lato będzie moje, jeździć rowerem bez celu…
maxresdefault
Przyzwyczaiłem się do samotności. Zastanawiam się czy to jest w porządku. Praca zdalna, brak znajomych, brak rodziny. I nie chcę tego zmieniać. Czy ma ktoś tak? Jak to jest z tym na dłuższą metę?#samotnosc #przegryw
Mirasy potrzebuję pomocy. Trafiłem na ostry kołchoz chwilę po wejściu na rynek pracy, zajechałem się fizycznie, psychicznie i nabawiłem się #nerwica . Od paru miesięcy jest mi słabo, mam stany lękowe, codziennie budzę się zmęczony, rozdrażniony, mam problemy z koncentracją. Wcześniej pomyślnie skończyłem studia, nie miałem żadnych problemów ze skupieniem się, nie czułem tłuczenia w głowie i ścisku w gardle non stop, życie było całkiem przyjemne. Przez ostatnie 10 miesięcy testowałem różne #ssri bo miałem ataki paniki i lekarz mi to przepisał z automatu w ciągu 5 minutowej wizyty. Generalnie…
W Historii Realnej mówili że ruscy dosyć intensywnie i skutecznie prowadzą dezinformacje i polaryzacje w Polsce ale zwrócili uwagę też na ważny szczegół, otóż nie tylko chodzi o działania wojenne ale także poglądy, ideologie czy wojne płci. I tak sobie myślę, że przecież na wykopie na tagach #przegryw #blackpill non stop ktoś stale buduje narracje, że nie nadajesz się do niczego jak nie masz wyglądu, większość nic nie osiągnie i nie będzie miało kobiety a wgl kobiety to szukają ideału czyli na pewno nie ciebie. Dodatkowo jakieś posty czy zdjęcia (sporo tych samych od lat) o tym jak kobiety…
Dlaczego niektórym typom tak ciężko uwierzyć, że w związku też gracie sobie w gierki z dziewczyną, pijecie piwko czy drinki albo nawet oglądacie wspólnie mecz? Niektórzy to na prawdę żyją w jakimś przekonaniu, że #zwiazki to jedna wielka walka płci, udowadnianie kto bardziej dominuje i kto kogo bardziej wykorzysta, a wgl to trzeba 24/7 kupować kwiaty i biżuterie bo odejdzie do mitycznego chada. To jakiś mechanizm obronny dla #przegryw? Bo przecież głupio by było przyznać, że takie fajne rzeczy cie omijają, więc łatwiej sobie powiedzieć że związki to koszmar i to wy jesteście moralnymi…
Czy jakiś #przegryw próbował wprowadzić w swoje życie #stoicyzm? Bo gdy słucham o tej filozofii życia to idealnie pasowałaby dla przegrywów i w sumie polega na akceptowaniu rzeczywistości i grania kartami które masz aktualnie. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale wprowadzenie stoicyzmu w przegrywowym życiu polegałoby po prostu np. na akceptacji tego czego nie możemy zmienić, praktykowanie wdzięczności, wyciąganie wniosków z niepowodzeń zamiast użalania się, minimalizm i prostota, medytacja czy koncentracja na wewnętrznej sile. #filozofia #niebieskiepaski #blackpill #redpill…
Nie rozumiem tego gadania żeby #przegryw przestawał się porównywać z innymi, tymbardziej na social media. Przecież to jest dobra (i brutalna) weryfikacja gdzie jesteś ty, a gdzie inni. Wiadomo, że nie chodzi o porównywanie z celebrytami, tylko z twoimi starymi znajomymi ze szkoły, podwórka, itd. gdzie mieliście mniej więcej TEN SAM start. Jakaś lokalna szkoła na wsi zbiera okolicznych chłopów, potem być może jakieś liceum powiatowe też uśrednia ludzi z okolicy. Zresztą etap szkolny selekcjonuje was na podstawie podobnych wyników, lokalizacji, zdolności czy zainteresowań. Jak chodzisz do…
maxresdefault
#samotnosc #depresja #przegrywProszę o akceptację wyznania. Wiem co mogę przeczytać w komentarzach, ale nie mam się za bardzo komu z tego obecnie zwierzyć, a to serio chora sprawa. Mam dwadzieścia kilka lat, pracuję od paru lat, wynajmuję mieszkanie, mam samochód, znajomych, jeden długi związek, który skończył się rozstaniem. Nie pasowaliśmy do Siebie. Do brzegu, od pewnego czasu mam obsesję na punkcie jednego profilu na Instagramie. Nie jest to ani modelka, ani gwiazda dla fanów. Po prostu, zwykła normalna dziewczyna. Nazywa się Patrycja, mamy tyle samo lat i jest blondynką (farbuje…
Zawaliliście studia, nie macie pracy i jesteście sami w depresji oraz samotności. Co byście zrobili? Na studia chcę wrócić, ale w tym roku to już ciężko. Chcę coś robić, ale zmieniam się w wegetujące warzywo.Psychiatra w tej sytuacji? Mam te 20 parę lat i nie wiem co z życiem robić.#pytanie #samotnosc
W kontekście młodego pokolenia vs #nieruchomosci nie uważacie, że młodzi zostali oszukani dwa razy? Raz przez chciwych deweloperów, a dwa przez korporacje, #socialmedia które wmówiły im że są w stanie mieć idealne życie jako niezależni single. Teoretycznie przecież jesteś w stanie przeżyć samemu - kupisz jedzenie na dowóz, zapłacisz za naprawę kranu a nawet kupisz sobie "miłość". Od zawsze w społeczeństwach panowała ta sama zasada że łatwiej żyć w parach, grupach czy wielopokoleniowo. Dopiero teraz młodzi zszokowani, że nie stać ich na kupno #mieszkanie w centrum samemu i jeszcze trzeba…
social-media-addiction
Niech to będzie przestroga dla młodszych i generalnie możecie mnie wyśmiać ale czas chyba porzucić #blackpill, którym przez lata nasiąknąłem i jedyne co od tego mam to #depresja. Może trzeba wrócić do korzeni? Tęsknie za czasami gdy byłem zbluepillowanym małolatem. Efektów też nie miałem ale za to byłem spokojniejszy a przede wszystkim pełen nadziei, a nie zryta bania jak teraz. To ja już wolę coachingowy, rozwojowy czy pozytywny content, który może być naiwny ale jakoś pcha cie do przodu. Wygląd wyglądem ale to głowa jest najważniejsza. Stąd też ludzie wierzą w religie bo tak samo by…
a8cc38df-4578-4051-934b-96297fade485_f1400x900
Jak ludzie są w stanie zaakceptować przeciętne życie? Tę monotonnie, gdzie żyjemy w systemie praca-dom aż do śmierci jak NPC?Mimo bycia ultra #przegryw od zawsze miałem poczucie, że chce czegoś więcej od życia, tymbardziej gdy napatrzyłem się na swoje otoczenie, nudnych starych którzy nigdzie nie byli i nic nie widzieli a po pracy telewizor w przerwie na kłótnie. Ludzie wchodzą w #zwiazki, robią studia, kariery, rodzina, dzieci ale nawet to byłoby dla mnie za mało. No bo jak to? Po pracy wracasz do żony, przewijasz pieluchy, odgrzewasz kolacje i tyle? To ma być to całe życie? Nie wiem skąd…
0*ZB663TbtIY9dA8el
Czy #antynatalizm ma sens w 2025? Jako #childfree ze zwykłego poczucia egoizmu nie rozumiem tej idei antynatalistycznej, która w założeniu przecież jest przeciwna natalizmowi - czyli prokreacji dla samej prokreacji. Przecież w praktyce nic takiego nie występuje a ludzie decydują się na dziecko w sposób bardziej przemyślany. Owszem jest mniej ślubów, mniej dzieci ale to też wynika z większej selektywności, większej odpowiedzialności i bardziej przemyślanych decyzji. Ludzie mają ból dupy bo kiedyś #dzieci było więcej i było więcej ślubów niż teraz, ale z drugiej strony teraz ludzie decydują się…
Jak to możliwe że tak bardzo odstaje od swoich rówieśników?! Ponad 30 lat a czuje się jak studenciak 1 roku, który przyjechał z zapadłej wsi do wielkiego i przerażającego miasta... moi rówieśnicy rozważają kolejne dziecko, zakredytowani, praca w korpo a dla mnie to jakaś abstrakcja. Wgl jak widzę kogoś w swoim wieku to mówię na Pan a potem w szoku że ktoś ma tyle samo lat. Jakieś prowadzenie firmy to była sfera zarezerwowana dla dorosłych, jakiś panów przedsiębiorców a to obecnie przecież ludzie w mom wieku. Mieszkanie z kobietą czy jakieś poważne #zwiazki to też dla mnie zbyt dużo. Najlepiej…
Mam: - wyższe wykształcenie- dwie dobrze prosperujące firmy- dom 300m2 spłacony- nie najgorszego ryja, a w sumie to na tyle dobrego, że ekspedientki chcą się umawiać same- jakby to kogoś interesowało to nowy samochód segmentu E- 185cm wzrostu - dwie kobietyDo tego schudłem 65kg. Niestety, mam 40 lat, rozwiodłem się, nie mam dzieci. Żyję w bardzo hermetycznym środowisku. Jedna z kobiet ma 43 lata i nie chce mieć dzieci, druga ma 36 i chce, ale ja nie wiem czy chce z nią. Z obiema próbowałem mieszkać, ale to nie wariant. Wszedłem ostatnio na tindera, kupiłem platynę, przeleciałem…
Jak to możliwe że ja w wieku 30 lat już jestem mentalnym zgorzkniałym dziadem xd? Przecież to zawsze była przypadłość starych, PRL-owskich dziadów... wszystko mnie denerwuje, przeszkadza, wszędzie spiski albo ktoś chce mnie wyrobić, nie opłaca się nic i nie rozumiem młodego pokolenia. Moi rówieśnicy potrafią normalnie żyć, wyluzować się, nie wiem iść na koncert Billie Elish i się bawić a potem wrzucić na insta. Ja to nawet instagrama nie mam bo życie na pokaz, bo dane zabierają, bo to kłamstwo i obłuda. Na żadne koncerty korpogwiazdeczek nie bo komercja i durne teksty o powierzchownych…
16559714231092
Też wasze życie od momentu skończenia studiów to jedna wielka samotność? Ja - brzydki introwertyk autystya, ale studia przynajmniej dawały mi jakąś integracje i kontakt, odsiewały oskarków i gromadziły różnych ludzi, równie dziwnych jak ja. Wystarczyło spytać o notatki, być na siłę wrzuconym do pracy w grupie albo wykazać chęć dorzucenia się do piwka i nawet udawało się jakieś znajomości robić i o dziwo kilka razy spotykać z dziewczynami (max przeciętne ale jednak). Od studiów minęło już tyle lat i do tej pory nie udało mi się nawiązać żadnej znajomości..- pracę zmieniałem kilka razy i…
Tak sobie myśle że bycie samotnym chłopem 30+ to trzeba mieć stalową psychę. Nie wiem czy kojarzę jakiegokolwiek (żywego jeszcze) typa który by sobie radził i raczej cope'ują używkami żeby zapomnieć o #samotnosc i jakoś przetrwać ale wiecie, to równia pochyła w dół. Jeśli zastanawialiście się kiedyś czemu typy biorą sobie jakieś ulane, brzydkie czy zrzędliwe baby na starość to właśnie dlatego - wychodzą z założenia, że lepiej ktokolwiek niż nikt i poniekąd uważam, że to ich trzyma przy życiu. Ogólnie bycie samemu to lipa, bo koszty życia ale wiecie czysta psychologia że brak regularnego…
just-started-watching-this-show-he-is-just-like-me-v0-vo072wgmm52e1
Też tak macie że nie potraficie wypocząć, zrelaksować się czy zaznać spokoju nawet na chwilę?Mogę jechać na długie wakacje, oszczędzić na luksusowy hotel, mieć ładne widoki i pić drinki z palmą a i tak nie potrafię się wyluzować. Non stop poddernerwowany, gonitwa myśli, myślę co myślą o mnie inni, analizuje sytuacje, rozstrząsam różne sprawy, wracam do przeszłości, myślę o przyszłości, itd. Po innych jakoś tego nie widać, ludzie potrafią załapać luz jak są po pracy, na urlopie, w weekend, itd. Po mnie nawet po twarzy widać jak ktoś mi zrobi zdjęcie to wzrok tysiąca jardów jakbym jakieś…
Są tu jakieś osoby które latami żyją bez kobiety i znajomych i dają radę normalnie żyć, nie mają zaburzeń psychicznych, stanu permanentnego cierpienia psychicznego, depresji, nerwicy, zaburzeń adaptacyjnych itp. Normalnie żyjecie, chodzicie do pracy? Nie czujecie że wasze życie nie ma sensu? Nie przeżywacie tej samotności cały czas? Jak wy to robicie? Ja niestety nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, cały czas przeżywam samotność i wpływa to na każdy aspekt życia, cokolwiek robię to jest na siłę i mam cały czas złe samopoczucie bo prawda jest taka że chciałbym mieć normalne życie,…
Ja to w sumie nie zazdroszczę chadom ani oskarkom, bo i tak bym nie wykorzystał takiej szansy - nigdy nie interesowało mnie zaliczanie dziewczyn, imprezki czy bycie w centrum uwagii - od zawsze instrowertyczny, romantyczny i melchanolijny charakter. Wolałbym robić swoje i mieć jakąś skromną dziewczynę u boku dla świętego spokoju i tyle. Zazdroszczę jednak swoim rówieśnikom, bo jednak sporo typów 5-6/10 ma obecnie fajne życie a każdy poszedł podobnym schematem:- normalne wychowanie z obojgiem rodziców gdzieś pod miastem w domu- etap szkolny w swoim powiatowym i tam poznanie swojej przyszłej…
7b7fb5b2e7980f83c1538ccbcfd53a6c
Też tak macie, że z wiekiem paradoksalnie macie większe wymagania wobec kobiet?Paradoksalnie bo jak ktoś od zawsze jest #przegryw albo jest nawet średniakiem i coś tam próbował swoich sił kiedyś to z wiekiem wszystkie negatywne cechy dają o sobie znać, no i co by nie mówić szanse na kogoś są bliżej zera więc normalnie ludzie drastycznie obniżają swoje wymagania byleby kogoś mieć. Niby nie miałem dużego doświadczenia z kobietami ale po swoich (negatywnych) doświadczeniach zbieranych latami, obserwacji innych osób, rówieśników ale także po przebywaniu z kobietami w kontekście nieromantycznym…
I powiedzcie mi Mirki, że moja rodzina jest normalna...Kilka miesięcy temu kupiłem sobie samochód. Ponieważ z góry założyłem, że będzie on ze mną dłuższy czas, to z kosztami średnio się szczypałem. Zatem był dość drogi i kosztował mnie bardzo dużo wyrzeczeń. Żeby służył mi jak najdłużej postanowiłem, że zabezpieczę go antykorozyjnie. Znalazłem fachowca w okolicy, wstępnie zarezerwowałem termin. I... nieopacznie pochwaliłem się tym faktem w domu... Moja madka od razu zaczęła pierdolić do brata, że w sumie to on też powinien zabezpieczyć swój samochód (który ma już kilka lat), bo przecież…
Mam 20 parę lat i znalazłem przyczynę swoich problemów społecznych. Przez tylozgryz ludzie odbierają mnie jako upośledzonego.#samotnosc #przegryw
Czy u was też #wychodzimyzprzegrywu kończy się #depresja? Wiecie robicie te wszystkie pożyteczne rzeczy typu: zmiana diety, ćwiczenia na sylwetkę, sporty, lepsza praca, wychodzenie do ludzi, poróże samemu ale pomimo że to daje chwilowego boosta to na koniec dnia albo po pewnym czasie zaczynacie wątpić, bo w sumie po co ja to robię i dla kogo?Wszystko jest fajne do czasu. Stać mnie obecnie na samotną podróż gdzieś dalej ale zawsze uderza #samotnosc i nawet biedne dzieciaki w okolicy bawią się lepiej niż ja. Stać mnie na obiad na mieście w fajnej restauracji ale idę sam i tylko patrzenie w…
hq720