Cześć wszystkim. Chciałam dzisiaj podzielić się moją historią i zapytać o to, czy ja już jestem materialistką czy mój przyszły mąż? Sytuacja wygląda tak, że mój obecnie narzeczony kupił w listopadzie ubiegłego roku rzutem na taśmę mieszkanie w kredycie 2%. W grudniu oświadczył mi się i w przyszłym roku planujemy ślub. Do mieszkania dołożyli mu rodzice, remont w całości wykonał mój tata ze swoją ekipą. Obecnie dzielimy się opłatami tak, że on płaci kredyt, a ja opłacam rachunki i czynsz. Nie wynosi mnie to dużo, nie mam z tym problemu, nie chcę mieszkać za darmo. Kupiliśmy też na pół meble…












