Drodzy Mirasy!Regularnie przeglądając tag nieruchomości i te wszystkie narzekania na ceny oraz wieczne oczekiwanie na spadki, mam wrażenie, że część osób nie dostrzega, jak w miastach coraz mocniej buduje się piramida hierarchii społecznej.Nowe inwestycje, jeśli już dziś są poza Waszym zasięgiem finansowym, raczej nie staną się nagle dostępne za kilka lat. Ceny nieruchomości rosną z roku na rok – podobnie jak pensje (tak, wiem, zaraz pojawią się komentarze, że Wam nie rosną ;)).Sam byłem naiwny – 3 lata temu miałem okazję kupić małe mieszkanie, wkład własny 30% + kredyt w jednym z TOP3 miast. Nie kupiłem, bo wierzyłem, że ceny spadną, a ja w międzyczasie jeszcze zwiększę swój wkład własny. No i cóż… wiadomo, jak to się skończyło. :)#nieruchomosci #mirkowyznanie

