Nie do końca zgodzę się z tym, że wygląd jest najważniejszy. Mam rodzinę ze wsi i często na wakacje jeździłem do kuzynów którzy mówiąc brutalnie nie wyglądali za dobrze i nie byli zbyt lotni. To ja się czułem lepiej bo byłem z miasta, tylko problem w tym że oni mieli zawsze jakieś fajne laski a ja nie, mimo że przecież to ja byłem tym "kimś", bo przecież byłem wykształcony, po studiach, dobra praca w biurze. Pod wpływem samotności i kilku % przemyślałem sobie jaki jest ich fenomen i dlaczego to oni mają bogatsze życie niż ja..Generalnie takie małomiasteczkowe towarzystwo ma ogromny luz.…


















































