Ostatnio ktoś rzucił fajnym terminem a mianowicie high tier przegryw. Chyba się wpisuję, bo moim zdaniem high tier przegryw to taki chłop 5-5.5/10. Teoretycznie może wejść na low tier normie, ale wie, że zabieganie np o babę, ale tylko w formie beciaka więc woli #divyzwykopem albo ma to szczęście, że np ma w miarę słabe libido. Co chwilę pracuje, co chwilę neetuje więc niejeden dzień przegra w gierki, spotka się z kolegą bez dzieczyny/dzieci i zjedzą taniego, małego kebsa. W życiu ma to minimum o które nie musi się starać, a o inne rzeczy nie chce tryhardować, nawet jakby wywalczył jakieś…