Opublikowane
Dobra idziemy za ciosem i lecę z punktami 5 oraz 6.5)Przegryw w hierarchii wojskowej podczas wojnyTutaj dodamy #normik $oskarek #różowypasek #bogole $przegrywZacznijmy od Bogatych-Sławnych czemu nie są brani na front podczas wojnyPrzyczyna jest banalna.Takie osoby posiadają większe zasoby w postaci pieniędzy oraz samych siebie(są rozpoznawalni przez co przyciągają kontakty reklamowe), czyli grupa np aktorów czy sportowców.Takie osoby znacząco przyczynią się do odbudowy kraju po wojnie.Niestety, czy chcemy się z tym pogodzić czy nie życie nie jest sprawiedliwe.Kolejna grupa to Oskarki, Normiki oraz różowe paskiUkład ten jest odzwierciedleniem gimnazjum/liceum.Czyli przebojowe, dynamiczne osobniki będą zawsze na czele hierarchii. Z kolei różowe paski w wojsku to jest istna tragedia.Obecnie w takim WOT na 1 kompanie dajmy 120 żołnierzy przypada około 20 różowych z czego regularnie na ćwiczenia chodzi maksymalnie zaledwie..10.10 różowych na 100 różnego rodzaju chłopa typu: Wieśniak, Sportowiec, Normiki itd- czyli co może stać się nie tak?1 różowa podczas gdy ja chodziłem na ćwiczenia miała około...10 orbiterów.Spermienie i simpowanie jakiego się naoglądałem na ćwiczeniach przechodziło wszelakie pojęcie.Oczywiście kim się wysługiwali przełożeni z większą rangą?Tak zgadliście! Przegrywami.Przegrywy jak w gimnazjum, zazwyczaj manleci bez własnego zdania, nieasertywni wobec bardziej ''męskich'' i wysoko postawionych rangąA jakby wyglądało to podczas wojny?Jeszcze gorzej.#przegryw pełnili by rolę ''saperów'' do odminowania drogi, zwiadu itd.Wojsko w zasadzie nie różni się niczym od najgorszego w mieście liceum z przełomu lat 2000, gdzie zaciera się różnica między bogatymi i biednymi, zaradnymi, a ofiarami losu.6)Sens walki o państwo podczas wojny, czyli największe brednie i głupotyNajwiększe brednie i głupoty to następujące myślenie:-Dostane broń to zastrzelę tych co wydali rozkazPo pierwsze, aby otrzymać broń trzeba wykazać na jakichkolwiek ćwiczeniach, że się do niej nadajesz, po drugie zastrzelisz i co dalej?-Wolę iść do więzienia niż do wojskaKolejny debilizm, bo wojna może trwać tydzień albo 10 lat i ryzykować spapraniem sobie przyszłości?Do tego myślicie, że traktowaliby was w więzieniu lepiej niż w wojsku?To powodzenia-Odmawiałbym wykonywania jakichkolwiek rozkazówTo akurat największa głupota, bo wtedy zastosowaliby wobec takiego osobnika techniki znane z ''fali'', czyli na początku próbowaliby przemówić do głowy buntownika, a potem za jego zachowanie następowałaby odpowiedzialność zbiorowaMoja porada byłaby taka.Osobiście jestem pacyfistą i zgodziłbym się tylko i wyłącznie pełnić służbę zastępczą w szpitalu, schronisku dla zwierząt, hospicjum, domu seniora, domu dziecka.Dlaczego?Tutaj zmierzamy do finału.Wojna na ukrainie trwa już 2 lata. Jeśli są tam żołnierze wcieleni na siłę to co oni mają po tych 2 latach?Absolutnie nic!Podczas gdy ich ''witaminki'' uciekły i wrzucają motywujące filmy oraz podejmują studia w różnych krajach Europy to oni nie nabędą nic innego niż syndrom pourazowy PTSD.Bo kim będą po wojnie?Odpowiedź jest prosta i bolesna.Nikim, absolutnie nikim.A jeśli nie posiadali domu czy mieszkania to sens walki jest absolutnie żaden. Ba nawet posiadając dom czy mieszkanie to myślenie jest bardzo płytkie.Prawdopodobieństwo, że linia frontu będzie bronić twojego domu czy mieszkania jest znikoma, a po drugie zmobilizowanych zazwyczaj wyrzucają na front oddalony od domu na sporą odległość.Co do gadania, że walczyliby za rodzinę czy dzieci i bliskich.Osoby bliskie byłyby już dawno za granicą to po pierwsze, a po drugie są też ludzie co w ogóle nie mają rodziny.Więc drogie mireczki zapamiętajcie zasadę:''lepszy żywy tchórz, niż martwy bohater''I tak jak wspominałem jeśli pełniłbym służbę zastępczą w takim szpitalu nauczyłbym się bardziej potrzebnych rzeczy i pomoc ludziom sprawiałaby mi osobiście większą radość niż mordowanie innych.Tak napiszę bardzo kontrowersyjne i mocne zdanie.W wojnie obydwie strony konfliktu to mordercy.Zarówno broniąca jak i atakująca.''Żołnierze podczas wojny są bohaterami, a w czasach pokoju to nikt inny a mordercy!''Cywilizacja nie zrobiła żadnego postępu od epoki kamienia łupanego w tej kwestii, bo zawsze na czele rebelii, armii stoi postać która prowokuje do takiego stanu rzeczy, a zaślepiony plebs bezrozumnie za kimś takim podąża.Jakby tylko wszyscy odrzucili broń to nie byłoby wojen, ale niestety to nierealne marzenie co pokazuje już biblia i sytuacja z synami Adama i Ewy, bo do konfliktu potrzeba minimum...2 osób.Jeśli macie jakieś pytania to śmiało możecie je zadawaćPunkt 5 to moje obserwacje, a 6 refleksje na temat tego co się obecnie dzieje i jakby to wyglądało.#wojsko #obowiazkowecwiczeniawojskowe #przegryw
58

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@KeiosssJeśli chodzi o pobór ogólny podczas samej wojny to spokojnie by cię przyjęli z ziomeczkiem pod 1 warunkiem-na jednostce wojskowej byłyby miejsca, bo wtedy mają to głęboko w dupie kogo przyjmują.Chyba, że twój ziomek ma jakimś cudem przydział mobilizacyjny wtedy niestety on miałby pierwszeństwo. To kwestia jak duży panowałby chaos.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@LegendarnyOdkurzaczTak i nie, czyli kwestia wolnych stanowisk.W przypadku prawdziwej wojny KAŻDY trep z rangą chorąży w górę uciekałby na tyły, czyli lepsze stanowisko.Obstawiam, że normalnie wrzuciliby cię na front, ale z lepszym przydziałem.Jeśli chcesz walczyć za ojczyznę to najlepszą opcją byłby przydział mobilizacyjny przed wybuchem wojny, bo w ten sposób możesz ''targować'' swój przydział.Dostałbyś pismo z przydziałem i w WCR jakby ci zaproponowali stanowisko np. strzelca wyborowego to wyśmiałbyś ich w twarz.Ale myślę, że byłoby inaczej i dostałbyś inny przydział.Czyli moje odpowiedź jest następująca:W dniu dzisiejszym dostałbyś przydział informatyka, operatora dronów na tyłach ze względu na swoje umiejętności, a w przypadku wybuchu wojny twoje papiery itd przestaną się liczyć i zostaniesz mięsem armatnim tak w 75%( 25% wtedy jeśli..reszta zawodowych ucieknie i zostanie wolny wakat).
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Pandillero1. Tak jak w każdym innym zawodzie, czyli:-Jak choroba psychiczna wpływa na wykonywanie zadań pod stresem i krzykiem-Czy przełożeni ogarniają, że każdy jest inny2. Tutaj odpowiedziałeś sobie na pytanie pierwsze.Jeśli posiadałbyś jakąś chorobę psychiczną, ale okaże się że jesteś świetnym strzelcem, strategiem, biegaczem(główne zawody sportowe w wojsku to biegi, maratony, biegi na orientacje), dobrze prezentujesz się w kompanii honorowej to będziesz mieć ulgi.Najgorsze combo w wojsku to osoba słaba fizycznie+słaba/przeciętna we wszystkim.Wtedy jak w gimnazjum taka osoba będzie gnębiona.To są odpowiedzi na twoje pytania, ale z drugiej strony odpowiedzi na te pytania jeśli byłyby ogólne to wyglądają tak:1) Osoby z chorobami psychicznymi mają ciężej, bo trepy traktują i wymagają od innych tyle co od siebie.Nikt nie będzie się z tym liczyć, że ktoś ma ADHD, nerwicę czy autyzm.Będą to próbować leczyć..poprzez kary.Czyli masz nerwicę i latają ci ręce na boki? Lub autyzm i zachowujesz się inaczej?10 karnych pompek itd( na początek) potem to przełoży się na resztę drużyny(6 osobowa), plutonu(około 40 osób) itd.O ile jeśli to wydarzy się TERAZ bez obowiązkowej służby to jeszcze to da się przeżyć, to przy obowiązkowej służbie tak zwany oklep, wyrzucanie rzeczy przez okno , spłuczki dzień w dzień murowane, aż do takiej osoby nie dotrze. A nie dotrze, bo ma Autyzm czy inną chorobę więc uraz się pognębi2)Jeśli szedłbym dobrowolnie to dałbym z siebie wszystko, jeśli pod przymusem to najpierw zrobiłbym rozeznanie jak sprawa wygląda w batalionie.Zawsze jest mieć etat strzelca wyborowego/snajpera niż sapera/celowniczego.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkpjyq3s07f837ed5lnfu7ys

Dodane: 30 lipca 2023 - 16:44:39
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu