Nie spotkało mnie nic lepszego niż życie na wsi. Domek, piesek, kurki, las obok, zero ludzi. Po prostu ja sam i natura. Pogadać z innymi mogę sobie w internecie. Rano kawka i jajko prosto od kurki z widokiem na las, w południe obiadek, potem kawka w ogrodzie, kolacja i do spanka. Rano czasem spacery po lesie, drzewo do kominka, ciepła herbata i książka. Nie ma piękniejszego życia. Praca zdalna - tabelki i excele. Kontakty ograniczone do minimum. Zakupy raz w tygodniu, zero konsumpcji, daleko od ludzi i miasta. Latem bose stopy na trawie, kąpiel w pobliskiej rzece, własne przetwory, warzywo,…





