Doradzcie starsi stazem co warto zrobic w mojej sytuacji. Mam 22lata i stabilna prace z zarobkami 13k netto miesiecznie i ok 200k osczednosci. Mysle czy nie kupic sobie jakiegos sportowego samochodu za gotowke, zeby miec cos od tego zycia i miec motywacje zeby zarabiac jeszcze wiecej. Nieruchomosci sa teraz tak abstrakcyjnie drogie jak i te kredyty, ze raczej chyba i tak na to lepiej nie przeznaczac teraz pieniedzy. Kiedys w koncu banka musi chyba peknac , wiec do tego czasu spokojnie uzbieram wymagane pieniadze zeby wtedy moc cos kupic. Tez mam zamiar sprobowac w przyszlym roku wejsc na zarobki rzedu 20-25k jak sie uda, wiec kredytu lepiej nie miec wtedy na glowie jak chce podejmowac ryzyko ze zmiana pracy. Co byscie zrobili na moim miejscu? Kupili fajny samochod poki czlowiek mlody czy nie. Tez jak pozbede sie tej gotowki to rocznie strace ok 10k netto pasywnego dochodu z kont oszczednosciowych. Nie moge dodac ankiety wiec swoje opcje przedstawie tu:1. Kupic sportowe auto za 150-200k2. Kupic mieszkanie w miescie wojewodzkim za 400k z czego 200k kredytu3. Trzymac hajs na lokatach 7%4. Inne #motoryzacja #samochody #nieruchomosci #mirkoporady #pracbaza #zycie #niebieskiepaski #zarabianie #oszczednosci #inwestowanie

