Tak sobie oglądam poraz n-ty Pitbulla i właśnie miałem scenę o której całkiem zapomniałem. Policjant z wydziału zabójstw - Despero stara się o kredyt na mieszkanie, bo przecież nie weźmie kwadratu od bandziora, musi być legalnie. Także poszedł do banku po kredyt. Rok 2005, to zaraz będzie 20 lat temu, taki poważny policjant miał wtedy 1700 na rękę, mieszkanie w Warszawie? 150 000, no dobra chłop mu zawyżyl nawet do 200 000. To tak dla tych którzy już zapomnieli jak tu było 20 lat temu i wydaje im się, że teraz jakaś wielka niesprawiedliwość nastała. Normalny, uczciwie pracujący czlowiek, nigdy nie miał tu czego szukać, nie zmieniło sie od tamtej pory NIC, no może po za tym, że każdy ma komputer w kieszeni i mase niepotrzebnego chińskiego gówna w domu i na jedno miejsce pracy za najniższą krajową, nieważne jakie, nie ma już 100 chętnych osób, pod tym względem jest lepiej. Niewolnictwo dla wszystkich, a nie dla wybranych, po znajomości, szkoda tylko, że z tej pracy człowiek nadal ma tylko tyle, żeby z głodu nie umrzeć i móc dalej pracować.#nieruchomosci

