Cześć Mirki Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, a piętro niżej chyba jakaś osoba niepełnosprawna, która czasami wydziera się w niebogłosy, zazwyczaj jakiś bełkot i często odbywa się to w nocy przez co po prostu nie możemy z dziewczyną spać. Wiem, że mieszka tam ktoś jeszcze "normalny" i czasami bywa jakaś osoba do opieki, albo opiekunka, no i czasami walenie w podłogę szczotką powodowało, że jakoś uciszali tę osobę, ale dzisiaj już przelało to czarę goryczy gdzie nie spałem przez te krzyki praktycznie całą noc.Pytanie brzmi czy mam jakąś możliwość perswazji, żeby była cisza przynajmniej w nocy, nie wiem dzwonienie na policję, albo jakąś instytucję, czy tylko takie za które grozi paragraf?#nieruchomosci #mieszkanie #pomocy

