Ja to jestem w szoku dlaczego wy nie szukacie laski z zagranicy a non stop narzekacie na te polki. Syndrom sztokholmski czy co? Mój sposób na #wychodzimyzprzegrywu to było właśnie olanie polek i skupienie się na zagranicznych laskach, gdzie o dziwo łatwiej według mnie o relacje z zagraniczną niż z polką. Podczas mojego pobytu za granicą miałem więcej interakcji z kobietami niż podczas całego życia w Polsce. Dam wam kilka pro tipów na podstawie mojego doświadczenia z szukaniem zagranicznych:- Najważniejszy punkt: nikt nie ma gorszego zdania o Polsce niż sami Polacy. Na nikim nie robisz…





















