Cześć, naprawdę zacząłem myśleć o naszej przyszłości po ostatnich słowach szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i innych polityków / wojskowych z różnych krajów. Nie chciałbym zginąć na wojnie ani nie chciałbym tego dla moich dzieci ani żony. Ktoś napisze że przesadzasz - może, a jeśli okaże się że nie przesadzam? Jaką mam gwarancję? Gdy mnie wcielą do wojska i zamkną granicę mam powiedzieć że nie mogą bo mi na wykopie pisali że wojny nie będzie? Moja żona jest Filipinką, mieszkamy teraz w Polsce, ale ona ma w swoim kraju 2 domy, ziemię i 2 małe firmy i zarabia około 2k $ - po wszystkich wydatkach, czysto dostaje około 1k $, więc około 4400PLN. Jeden to mała knajpka z makaronem na wynos w której zatrudnia dziewczynę, drugi biznes z eksportem cennych rzeczy do innych krajów który obecnie prowadzi na odległość z Polski, nie chcę wchodzić w to głębiej, bo to nie ma znaczenia. Zasugerowała, żebym prowadził te firmy razem z nią, zwłaszcza że mówię płynnie w 4 językach, a w tego typu biznesie bardzo dobrze byłoby rozszerzyć działalność na rynki UE / amerykańskie. Jest bardzo ambitną kobietą i nigdy nie pracowała dla kogoś innego, chce rozwijać swój biznes i jest naprawdę inteligentna i kreatywna. Szczerze to w Polsce nas nic nie trzyma, ja zarabiam okolice 5k netto tutaj czyli łącznie mamy około 10k na życie co miesiąc, a własnego mieszkania nie posiadamy - mam trochę kasy na depozyt na kredyt hipoteczny ale się boimy o przyszłość i nie chcemy być przywiązani. Czy w tej sytuacji porzucilibyście życie, które macie tutaj 7-15 i przenieślibyście się do tropikalnego raju trzeciego świata mając taką możliwość, aby spróbować ułożyć sobie nowe życie?#wojna #emigracja #azja #praca #filipiny #polska #wojsko

