#polska #emigracjaWpisujemy legalne i społecznie akceptowalne absurdy Polski, które sprowadzają go do miana kraju z dykty i które dobrze widać z zagranicy, ale do których Polacy się tak bardzo przyzwyczaili, że na codzień nie zwracają na nie uwagi. Ja zaczynam.1. Parkowanie na chodnikach2. Brak chodników na wsiach3. Mikroapartamenty (patodeweloperka)4. Brak przerw obiadowych w pracy5. Teleporady lekarskie6. Przepuszczanie kobiet przodem, otwieranie im drzwi7. Wysokie oprocentowanie kredytów8. Studia niestacjonarne z niższymi progami procentowymi niż studia stacjonarne9. Szkoły zawodowe, które nie uczą zawodu.

