Cześć, jestem w martwym punkcie swojego życia i chciałbym poznać perspektywę kogoś z boku.Otóż ukończywszy liceum ogólne, totalnie nie wiedziałem co ze sobą zrobić, uznałem więc, że wyjazd za granicę pozwoli mi się usamodzielnić i przy okazji zacznę tworzyć jakiś fundusz, minęło parę lat (teraz mam 23) i faktycznie nauczyłem się trochę życia, jednak żyłem dosyć rozrzutnie i tak naprawdę nie odłożyłem nic sensownego. Czuję się jakbym przespał ważny moment wyboru ścieżki kariery. Nie widzę dla siebie przyszłości za granicą, bardzo intensywnie myślę o powrocie do szkoły i spróbowaniu normalnej…