Nie mam więzi ze swoim ojcem żywym i bardzo mi jest z tego powodu źle. Jestem lvl32, ojciec lvl54. Pracuję w IT, od ciężkich studiów, które sam sobie finansowałem, po kolejne doświadczenia, pracę na najniższych, upokarzających stanowiskach juniorskich, kolejne dokształcanie się, podyplomówki, dzielenie biedapokoju z kolegą, a mieszkania z 5 kelnerami, kasjerami i magazynierami (tego typu towarzystwo). Dopiero od zeszłego roku pełnowartościowe stanowisko seniorskie i godziwe zarobki oraz możliwość dyktowania swoich warunków na rynku pracy. Jestem z siebie szalenie dumny, ale dla ojca -…












